Alaska „Red Flag”

To się zdarzyło nad mroźną Alaską w 1984 roku. Papieski samolot, którym
Jan Paweł II leciał na historyczne spotkanie z prezydentem Ronaldem Reaganem,
eskortowały amerykańskie myśliwce. Nie była to eskorta honorowa, ale straż
przyboczna złożona z kilkunastu najlepszych uzbrojonych maszyn bojowych oraz
najdzielniejszych pilotów. Jednocześnie w stan najwyższej gotowości postawione
zostały amerykańskie systemy radarowo-ostrzegawcze. W ten sposób na osobisty
rozkaz prezydenta Reagana Ameryka strzegła życia i bezpieczeństwa Ojca Świętego
przed zamachem ze strony Imperium Zła. Bezprecedensowe spotkanie Papieża i
prezydenta USA na odludnej Alasce tuż obok granicy amerykańsko-sowieckiej było
symboliczne, niezależnie od podjętych wtedy tajnych politycznych ustaleń. To
wtedy prawdopodobnie Jan Paweł II i Ronald Reagan z całą determinacją uznali, że
Rosja Sowiecka stanowi zagrożenie dla pokoju światowego.

Od tamtego spotkania minęła cała epoka, a nawet kilka epok! Nie ma sowieckiej
Rosji, upadło Imperium Zła, a obecne stosunki amerykańsko-rosyjskie prezydent
Barack Obama oparł na osławionym politycznym resecie. Tymczasem prowadząc
tradycyjną politykę z pozycji siły, Władimir Putin odtwarza imperium sowieckie,
a niedawno zaszachował Amerykę na Dalekim Wschodzie. Oto po raz pierwszy w
historii pod koniec kwietnia 2012 roku odbyły się wspólne manewry morskie Rosji
i Chin. Ich skala, a nade wszystko umiejscowienie w newralgicznym akwenie
Pacyfiku, stanowi zagrożenie nie tylko dla Japonii, Filipin, Korei Południowej i
Tajwanu – tradycyjnych sojuszników Ameryki. To więcej niż zagrożenie – to
wyzwanie i prowokowanie USA!
8 czerwca 2012 roku nad granicą między Ameryką a Rosją na Alasce rozpoczynają
się największe ćwiczenia lotnicze organizowane w USA z udziałem sojuszników pod
nazwą "Red Flag". Nazwa "Red Flag" nie jest oczywiście przypadkowa, tak jak
nieprzypadkowe są całe manewry. Będą pierwszym tak ważnym sprawdzianem
umiejętności polskich pilotów, którzy stosunkowo niedawno rozpoczęli użytkowanie
amerykańskich F-16. Nad Alaskę Siły Powietrzne Wojska Polskiego wysyłają osiem
F-16 i jeden samolot transportowy C-130 Hercules. Razem z nimi poleci 24
polskich pilotów oraz około 100-osobowa obsługa naziemna. W tak odległy rejon
świata nasi lotnicy udają się, aby trenować na poligonach z maksymalnym
realizmem warunki współczesnego pola walki. Polacy będą ćwiczyć z lotnikami USA,
Niemiec, Japonii i Australii. Zaproszenie na ćwiczenia to wyróżnienie, bo w "Red
Flag" mogą brać udział tylko najlepsi. Regułą jest, że na "Red Flag" Amerykanie
zapraszają przedstawicieli tych sił powietrznych, które osiągnęły najwyższy
poziom wyszkolenia. Zaufanie, jakim obdarzyli Polaków, to uznanie dla naszego
profesjonalizmu i zaufanie do sojusznika. Siły polskie podczas manewrów będą
realizowały zadania rozpoznawcze, uderzenia na cele naziemne i loty w formacjach
na niskiej wysokości. "Red Flag" to najbardziej realistyczne i realizowane z
największym rozmachem ćwiczenia lotnictwa wojskowego państw NATO w świecie.
Amerykanie przystąpili do tego programu już w 1975 roku, w newralgicznym
momencie zimnej wojny z Rosją sowiecką. Zakres ćwiczeń jest możliwie szeroki, a
podczas lotów wykorzystywane jest uzbrojenie bojowe. W manewrach dochodzi do
starcia dwóch stron – amerykańskich sił powietrznych i sojuszników z
"agresorami" – rolę te odgrywają samoloty specjalnie sformowanych w tym celu w
USA eskadr F-16 i F-15 symulujących rosyjskie samoloty MiG-29 i Su-27. W
ćwiczenia włączone są też jednostki obrony powietrznej oraz walki
radioelektronicznej. Nie ulega wątpliwości, iż na odległej, mroźnej Alasce
Polacy i "polskie jastrzębie" F-16 będą ćwiczyć w imię bezpieczeństwa RP oraz
polskiej racji stanu.

Józef Szaniawski

drukuj