ABW wiedziała o niebezpieczeństwie

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego mogła zaniechać wykonywania obowiązków służbowych w związku z nieprawidłowościami w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w okresie od maja do września 2009 roku – uznało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

Biuro zgłosiło swoje wątpliwości do ministra sprawiedliwości, a sprawa już została przekazana Prokuraturze Okręgowej w Katowicach. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło zawiadomił ministra sprawiedliwości o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W ocenie Biura, ABW miała zaniechać wykonywania obowiązków służbowych w związku z nieprawidłowościami w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek”. Zawiadomienie – ze względu na treści zawarte w uzasadnieniu – jest dokumentem ściśle tajnym, wiadomo jednak, że dotyczy okresu od maja do września bieżącego roku.
W ocenie BBN, zamiast przekazywać sprawę nieprawidłowości w kopalni do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz Wyższego Urzędu Górniczego, ABW sama powinna zająć się jej wyjaśnieniem. „Z informacji zebranych przez BBN wynika, że funkcjonariusze ABW, pomimo świadomości, że nieprawidłowości w kopalni mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, od maja br. nie kontynuowali wyjaśniania przedmiotowej sprawy” – głosi komunikat BBN.
Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Okręgowej w Katowicach. – Zawiadomienie BBN pokrywa się z przedmiotem śledztwa prowadzonego już przez katowicką prokuraturę. Dlatego wraz z załącznikami zostało jej przekazane – poinformowała Katarzyna Szeska, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Tymczasem Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wyraziła zdziwienie wnioskami BBN i podkreśliła, że dopełniła wszelkich obowiązków. Twierdzi, że 16 kwietnia 2009 roku przekazała do WUG oraz KWP w Katowicach informacje o nieprawidłowościach dotyczących nieprzestrzegania przepisów BHP w zakresie dokonywania pomiarów stężenia metanu w kopalni KWK „Wujek” wchodzącej w skład Katowickiego Holdingu Węglowego SA. 11 maja br. w piśmie do śląskiego komendanta policji ABW przekazała też informację, że w kopalni nadal nie są przestrzegane przepisy BHP.
Sprawa nieprawidłowości w kopalni ujrzała światło dzienne po tragedii z 18 września bieżącego roku.


Marcin Austyn
drukuj