Partie polityczne, często roszczące sobie prawo do wyłączności w prowadzeniu polityki, zapominają o tym, że podmiotem polityki jest zawsze człowiek, konkretna osoba ludzka, a jej dobro zawsze będzie stanowić kryterium i cel działań politycznych. Partie polityczne tworzone wokół liderów posiadających określone ideologie, a nie znajomość prawdy i dobra, nie tylko starają się zawłaszczyć prawie wszystko tylko dla siebie, ale także są gotowe do tyranii i despocji, zgniłych kompromisów z oponentami, byleby zdobyć władzę. W tej politycznej grze, a właściwie bandyterce, dla partii wszystko jest dozwolone – także kłamstwo i oszustwo, a celem ostatecznym staje się sprawowanie władzy – mówił w swoim piątkowym felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, rektor Akademii Zamojskiej.