34. rocznica Lubelskiego Lipca 1980
Kolejarze, związkowcy z „Solidarności”, przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich uczczą dzisiaj 34. rocznicę strajku na kolei w Lublinie. Na lubelskim dworcu kolejowym odprawiona zostanie Msza św. w intencji robotników, a uczestnicy uroczystości złożą kwiaty pod tablicą upamiętniającą tamte wydarzenia.
Obchody 34. rocznicy strajku na kolei w Lublinie rozpocznie zbiórka o godz. 9.30 na peronie stacji PKP. Następnie będzie miał miejsce przemarsz na teren byłej lokomotywowni, gdzie sprawowana będzie uroczysta Msza święta w intencji robotników strajkujących w lipcu 1980 roku.
Doświadczenia Lubelskiego Lipca –wykorzystane podczas strajków na Wybrzeżu w sierpniu 1980 r. – doprowadziły do powstania „Solidarności”. Nie możemy o tym zapomnieć – podkreślił Henryk Grymel, przewodniczący Prezydium Sekcji Kolejowej Kolejarzy NSZZ „S”.
– Gdyby nie było Lublina, to nie byłoby również Sierpnia ‘80. Przede wszystkim mamy teraz przykład tego, że bez „Solidarności” organizuje się wielkie rocznice. (…) Trzeba złożyć hołd tym ludziom, wielu z nich już niestety nie żyje, ale to właśnie ich zryw, ich bohaterstwo w tamtych czasach spowodowało, że doszło do tego strajku. Przekłamuje się historię. Donald Tusk i PO uważają się za ojców sukcesu, a ich tam w ogóle nie było. To byli normalni, zwykli robotnicy, którzy mieli na tyle odwagi, aby upomnieć się o godność robotnika i narodu – powiedział Henryk Grymel.
W lipcu 1980 r. fala strajków objęła 150 zakładów i około 50 tys. pracowników. Udział w nim wziął również cały lubelski węzeł kolejowy, liczący ponad 3,5 tys. kolejarzy. Po raz pierwszy w PRL protestujący robotnicy pozostali w swoich przedsiębiorstwach, negocjowali z władzami i podpisywali porozumienia.
RIRM
