fot. PAP/Leszek Szymański

Sejm zajmie się ponownie tzw. ustawą praworządnościową

Sejm będzie dziś kontynuował prace nad projektem tzw. ustawy praworządnościowej. Jego drugie czytanie zaplanowano na późny wieczór. Regulacja przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS podjętych po 2018 r. do maja 2026 r., zawierających wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego.

Sędziowie, których miałaby dotyczyć ustawa, powracaliby na wcześniej zajmowane stanowiska lub do poprzednio wykonywanego zawodu. Wyjątkiem byłyby uchwały dotyczące tzw. początkujących sędziów. O ocenę proponowanych przepisów był pytany przez dziennikarzy w Sejmie poseł Przemysław Czarnek. Wiceprezes PiS odparł, że postrzega projekt jako sprzeczny z konstytucją.

– W Polsce nie ma neosędziów i nawet gdyby tak ci wszyscy wnikliwi czytelnicy, chcieli przeczytać ostatnie z tych orzeczeń, różnych uzasadnień ETPC, TSUE , to by powiedzieli, że rzeczywiście chcą regulować coś, co się nie nadaje do regulacji, bo nikt nie ma prawa w Polsce podważać prerogatyw prezydenta, który powołuje sędziów. I tyle mam do powiedzenia – zaznaczył polityk.

Jeszcze przy okazji pierwszego czytania projektu w styczniu br. wniosek o odrzucenie regulacji złożyły klub PiS oraz koło Wolni Republikanie. Sejm jednak go odrzucił. Rządzący zdają sobie sprawę, że jeśli ustawa zostanie uchwalona, prezydent najprawdopodobniej ją zawetuję. Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, przyznał, że ma plan B na taką ewentualność, ale nie chce go ujawniać.

RIRM

drukuj