fot. Facebook/Diecezja Ełcka

Mała droga, wielka nadzieja. Uroczystość św. Teresy od Dzieciątka Jezus w ełckim Karmelu

W ełckim Karmelu 1 października przeżywano uroczystość św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki misji i współpatronki klasztoru. Mszy św. przewodniczył biskup ełcki, ks. bp Jerzy Mazur SVD. W homilii mówił o zaufaniu Bogu, „małej drodze” św. Teresy, jej misyjnym powołaniu oraz modlitwie o pokój.

Na początku Eucharystii biskup wskazał na szczególny charakter tego dnia, który jest związany również z obecnością sióstr karmelitanek w diecezji ełckiej. Zachęcił, aby uroczystość była czasem wdzięczności Bogu za życie i świętość św. Teresy od Dzieciątka Jezus, a także za obecność Karmelu w Ełku.

„Mała droga” św. Teresy

Odwołując się do słów z Pierwszego Listu św. Jana: „Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim”, ks. bp Jerzy Mazur ukazał duchowość św. Teresy od Dzieciątka Jezus jako drogę całkowitego zaufania Bogu.

Jej „mała droga” nie opierała się na wielkich, heroicznych czynach. Była drogą codzienności – małych rzeczy wykonywanych z miłością, pokorą, prostotą i całkowitym zawierzeniem Bogu.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus świadomie przyjmowała swoją małość i słabość. Nie traktowała ich jednak jako przeszkody w drodze do świętości. Przeciwnie, właśnie dlatego jeszcze mocniej ufała Bogu.

Ks. bp Jerzy Mazur podkreślił, że Teresa chciała być „małą”, ponieważ czuła się zbyt słaba, aby dokonywać wielkich rzeczy. Wierzyła jednak, że nawet małe zadania wykonane z ogromną miłością mogą podobać się Bogu.

„Trzeba być jak dziecko”

Do tej postawy nawiązuje również Ewangelia odczytana podczas uroczystości. Jezus, odpowiadając uczniom na pytanie o największego w królestwie niebieskim, postawił przed nimi dziecko.

Biskup zwrócił uwagę, że słowa Jezusa są wezwaniem do przyjęcia postawy dziecięcej ufności. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus uczyniła z niej fundament swojej duchowej drogi, prostego i pełnego zaufania powierzenia się Bogu.

Miłość, która staje się misją

W dalszej części homilii duchowny przeszedł do misyjnego wymiaru życia św. Teresy. Przypomniał, że została ogłoszona patronką misji, choć nigdy nie opuściła swojego klasztoru.

Jej misją była modlitwa. Teresa ofiarowywała swoje cierpienia za tych, którzy nie znają Boga i nie kochają Go, a szczególną troską otaczała misjonarzy.

Biskup przypomniał, że św. Teresa zrozumiała, iż Kościół jest misyjny, a u podstaw każdej autentycznej misji znajduje się miłość.

Dlatego jej życie pokazuje, że kontemplacja i misja nie są sobie przeciwstawne. Modlitwa może stać się prawdziwą służbą Kościołowi i światu.

Modlitwa o pokój

Następnie ks. bp Jerzy Mazur odniósł się do apelu papieża Leona XIV, który zachęcił wiernych i wspólnoty chrześcijańskie do szczególnej modlitwy różańcowej w październiku w intencji ustania wojen i nastania pokoju między narodami pozostającymi w konflikcie.

Papież wezwał również, aby modlitwie towarzyszyły konkretne uczynki pokuty i miłosierdzia oraz nieustanne wspieranie dialogu i pojednania.

Biskup przypomniał, że tego wieczoru Leon XIV miał odmówić Różaniec wraz z setkami dzieci przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich. W modlitwie mieli duchowo uczestniczyć także ludzie na całym świecie, dzieci, rodziny, szkoły, parafie i wspólnoty chrześcijańskie.

„Dołączmy i my do tej wspólnoty modlitewnej” – zachęcił ks. bp Jerzy Mazur.

Nadzieja św. Teresy

W przesłaniu św. Teresy od Dzieciątka Jezus szczególne miejsce zajmuje nadzieja. Jej słowa „Moim szaleństwem jest mieć nadzieję” są wyrazem głębokiego zawierzenia Bogu.

Teresa nie chciała dokonywać wielkich rzeczy własnymi siłami. Chciała kochać Boga w tym, co małe, proste i codzienne. Wierzyła, że właśnie taka miłość może przemieniać życie i przynosić dobro innym.

Św. Jan Paweł II, ogłaszając ją doktorem Kościoła, powiedział, że „Ona sprawiła, że w naszej epoce Ewangelia znów zajaśniała pełnym blaskiem”.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus była przekonana, że jej misja nie zakończy się wraz ze śmiercią. Pragnęła „czynić dobro na ziemi aż do końca świata”. Z tym przekonaniem związana jest także symbolika „deszczu róż” – łask wypraszanych za jej wstawiennictwem.

Jej przesłanie pozostaje proste: zaufać Bogu, kochać i nie tracić nadziei. Właśnie dlatego „mała droga” św. Teresy może być drogą także dla człowieka, który mierzy się z niepewnością, cierpieniem czy lękiem o przyszłość.

Historia ełckiego Karmelu

Siostry karmelitanki przybyły do Ełku 1 października 2004 roku na zaproszenie biskupa ełckiego Jerzego Mazura SVD. Odpowiedzialność za fundację podjęła wspólnota karmelitanek z Łasina. W skład grupy fundacyjnej weszło pięć sióstr, po dwie z klasztorów w Łasinie i we Wrocławiu oraz jedna z Gdyni.

Początkowo siostry zamieszkały w wydzielonej części katedralnego domu parafialnego i zajęły się przygotowaniem oraz prowadzeniem budowy klasztoru.

16 lipca 2006 roku ks. bp Jerzy Mazur poświęcił ziemię pod budowę. 26 kwietnia 2007 roku rozpoczęto prace budowlane, a 1 października 2007 roku wmurowano kamień węgielny. 8 grudnia 2008 r. siostry przeprowadziły się do wykończonej części klasztoru.

26 kwietnia 2018 r. ks. bp Jerzy Mazur dokonał kanonicznego erygowania klasztoru. 11 maja odbyły się pierwsze wybory zarządu klasztoru, a 17 lipca 2018 roku biskup uroczyście konsekrował ołtarz i kaplicę oraz ustanowił klauzurę papieską.

Siostry Karmelitanki nieustannie trwają na modlitwie za Kościół i diecezję ełcką. Każdy, kto zwróci się do sióstr z prośbą o modlitwę, zostanie wysłuchany i otoczony modlitewną pamięcią. W ciszy klasztoru powierzają Bogu intencje, które przynoszą wierni.

ks. Mariusz Pawlina/radiomaryja.pl

drukuj