Budżet z rekordowym deficytem i zmianami podatkowymi
Ponad 282 miliardy złotych deficytu i blisko 978 miliardów wydatków – rząd przyjął projekt budżetu państwa na przyszły rok. Razem z nim przyjęto zmiany podatkowe, które mają obniżyć PIT dla części podatników, ale przewidują też wzrost innych obciążeń.
Dochody państwa mają wynieść 695 miliardów złotych. Rząd zakłada też trzyprocentowy wzrost gospodarczy i średnioroczną inflację na poziomie 2,8 procent.
Zastrzeżenia do projektu zgłasza Prawo i Sprawiedliwość. Poseł Zbigniew Kuźmiuk wskazuje między innymi na planowane 38 miliardów złotych wpływów związanych z Polską Grupą Zbrojeniową.
– To oznacza, proszę państwa, 38 miliardów dodatkowych przychodów z prywatyzacji. To jest przynajmniej jeden punkt procentowy PKB. O tyle można zmniejszyć deficyt i dług, a przecież to jest operacja sztuczna. Co to znaczy: prywatyzacja PGZ-u przez Orlen i jakiś państwowy bank? – pyta pos. Zbigniew Kuźmiuk.
Przyjęty przez rząd pakiet obejmuje także zmiany w podatkach. Pierwszy próg PIT ma wzrosnąć ze 120 do 130 tysięcy złotych. Między 130 a 150 tysiącami ma obowiązywać nowa, 24-procentowa stawka.
Premier Donald Tusk przekonuje, że na zmianach skorzysta około 3 i pół miliona podatników. Inaczej rządową propozycję ocenia poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.
– To są próby realizowania jakiejś szczątkowej obietnicy wyborczej Donalda Tuska. Mówi o tych zmianach w podatku PIT, ale kosztem podwyżek podatku CIT dla drobnych przedsiębiorców – zauważa.
Kwota wolna od podatku ma pozostać na poziomie 30 tysięcy złotych. Rząd chce również ograniczyć możliwość korzystania z ryczałtu.
RIRM



