
By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031
Wiceprezes TK sędzia B. Sochański o zarzutach prokuratury i możliwej interwencji policji: Nie damy się zastraszyć
Zarzuty dla dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego i komendanta Straży Trybunalskiej, spór o status nowych sędziów oraz możliwość wejścia policji do Trybunału Konstytucyjnego – o tym mówił w „Polskim Punkcie Widzenia” w TV Trwam wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, sędzia Bartłomiej Sochański. Podkreślił, że działania prokuratury to próba wywarcia presji na Trybunał.
Sprawa zarzutów wobec pracowników TK zaskoczyła kierownictwo Trybunału. Bartłomiej Sochański nie krył, że ocenia je bardzo krytycznie. Chodzi o sędziów wybranych przez Sejm.
– Tak, jestem zaskoczony. Myślę, że wszyscy jesteśmy w Trybunale zaskoczeni tymi zarzutami. One są tak absurdalne, że trudno jest nawet z nimi polemizować – mówił sędzia.
Wiceprezes TK odniósł się jednocześnie do statusu sędziów, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem.
– Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że osoby, które zostały wybrane przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego i złożyły ślubowania o treści zgodnej z ustawą, ale nie w obecności Prezydenta, nie mogą objąć służby sędziowskiej w Trybunale Konstytucyjnym. Byłoby to sprzeczne z organiczną ustawą dotyczącą statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz samego postępowania przed Trybunałem […]. Dopóki nie złożą ślubowania wobec Prezydenta, nie mogą objąć służby sędziego Trybunału Konstytucyjnego – dodał gość TV Trwam.
Kwestia ta jest obecnie przedmiotem sporu kompetencyjnego przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Bartłomiej Sochański zauważa, że działania prokuratury wobec dyrektor Kancelarii TK i komendanta Straży Trybunalskiej mogą negatywnie wpływać na pracę całej instytucji.
– Tak to odczytuję. Uważam, że jest to próba zastraszenia. I co znamienne, zastraszenia w czasie, kiedy zajmujemy się sporem kompetencyjnym, czyli rozstrzygamy właśnie sprawę związaną z ważnością złożenia ślubowań przez sędziów, których rzekomo interesy reprezentuje teraz pani prokurator. Myślę, że to jest bezpośrednie oddziaływanie na Trybunał, bezpośrednie zastraszanie i pracowników, i sędziów, i w ogóle całego Trybunału – dodaje.
Wiceprezes TK podkreślił jednocześnie, że kierownictwo Trybunału nie zamierza rezygnować z wykonywania swoich obowiązków.
– Nie damy się na pewno zastraszyć. Na pewno będziemy wykonywać swoje obowiązki – mówił sędzia.
W kontekście zastraszania, w programie poruszona została kwestia ewentualnego siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, wejścia funkcjonariuszy policji do budynku i zatrzymania prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Bartłomiej Sochański uważa, że taki scenariusz nie rozwiązałby sporu.
– Ja w ogóle, nie wierzę w to, że ktoś zdrowo myślący, rozsądnie oceniający sytuację, w ogóle ma taki pomysł, żeby wkraczać z policją do Trybunału Konstytucyjnego; w ogóle ma w głowie taką myśl, żeby zatrzymywać prezesa Trybunału Konstytucyjnego – mówi.
Wiceprezes TK wskazał również, że kadencja prezesa Trybunału trwa dziewięć lat i nie może zostać przerwana przez większość parlamentarną.
– Nie, to nie jest możliwe. Może fizycznie się wydać możliwe do wyobrażenia, natomiast prawnie jest to niemożliwe, dlatego że prezes Trybunału Konstytucyjnego jest powoływany na dziewięcioletnią kadencję. Nie ma możliwości przerwania jego kadencji przez jakąkolwiek większość – zauważa.
W programie padło również pytanie o Macieja Berka i możliwość dopuszczenia go do orzekania w TK, jeśli nie złoży ślubowania wobec prezydenta. Sochański stanowczo przedstawił swoje stanowisko.
– Ani pan Bogdan Święczkowski, ani moja skromna osoba nie wydamy jakiegokolwiek zarządzenia, jakiejkolwiek czynności dopuszczających pana Berka czy innych sędziów do służby w Trybunale Konstytucyjnym – zapewnia sędzia.
Jak dodał, sytuacja mogłaby się zmienić po odebraniu ślubowania przez prezydenta albo po rozstrzygnięciu tej kwestii przez Trybunał.
– Dopóki ani jeden, ani drugi człon tej alternatywy nie jest spełniony, szansa na przyjęcie ślubowania przez tych sędziów […] jest żadna – dodał wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego.
radiomaryja.pl


