Działacze prolife przed sądem po interwencji poselskiej w szpitalu w Oleśnicy
Przed Sądem Rejonowym w Oleśnicy toczy się sprawa sześciorga działaczy prolife, którzy uczestniczyli w interwencji poselskiej dotyczącej procedur aborcyjnych wykonywanych w miejscowym szpitalu. Obwinionym zarzucono zakłócanie porządku publicznego, choć – jak podkreśla obrona – ich obecność miała charakter pomocniczy i była związana z wykonywaniem czynności poselskich. Podczas ostatniej rozprawy przesłuchana została dr Gizela Jagielska. Obwinionych reprezentują prawnicy z Ordo Iuris.
Obwinieni uczestniczyli wcześniej w proteście przed szpitalem, a następnie dołączyli do interwencji prowadzonej przez posłów. Ich rola była wyłącznie pomocnicza i techniczna: polegała na obecności, obserwowaniu, dokumentowaniu przebiegu zdarzeń oraz wykonywaniu poleceń posła. Nie organizowali interwencji ani nie prowadzili rozmów z dyrekcją placówki.
Obrona: sama obecność nie jest wykroczeniem
26 czerwca obrona złożyła wniosek o umorzenie postępowania na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 w zw. z art. 62 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, wskazując, że zarzucany czyn nie zawiera znamion wykroczenia. Podczas rozprawy przesłuchano m.in. dyrektora szpitala oraz funkcjonariusza policji. Jak wskazuje obrona, dane obwinionych początkowo zebrano jako dane świadków – osób, które mogły widzieć naruszenie nietykalności cielesnej jednego z uczestników interwencji, a dopiero później uznano, że mają odpowiadać za zakłócanie porządku publicznego.
W ocenie prawników Ordo Iuris, ani obecność w miejscu publicznym, ani przynależność do grupy nie mogą stanowić podstawy odpowiedzialności z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Konieczne jest wskazanie konkretnego zachowania danej osoby oraz skutku w postaci rzeczywistego zakłócenia spokoju lub porządku publicznego. Obrona zwraca także uwagę na brak zamiaru zakłócenia porządku oraz wątpliwości co do przypisania poszczególnym obwinionym konkretnych działań.
Kolejna rozprawa i dalszy ciąg postępowania
Kolejna rozprawa odbyła się 16 września. Zeznawała wówczas m.in. Gizela Jagielska. Reprezentujący obwinionych adw. Robert Czarnowicz z Ordo Iuris zadał lekarce pytanie, czy w dniu interwencji w szpitalu była przeprowadzona aborcja. Sąd zdecydował się jednak na uchylenie pytania.
Instytut wskazuje, że działania podejmowane wobec obwinionych wymagają szczególnej uwagi, ponieważ dotyczą osób korzystających z prawa do wyrażania poglądów oraz wspierających parlamentarzystów podczas interwencji poselskiej. W ocenie obrony, odpowiedzialność wykroczeniowa nie może być oparta na domniemaniach ani na samej obecności w miejscu zdarzenia.
Ordo Iuris



