Rosja wzmogła prowokacje wobec Zachodu
W nocy włoskie myśliwce zestrzeliły drona, który wtargnął w przestrzeń powietrzną Litwy. Bezzałogowiec miał ładunek wybuchowy. Więcej wiemy też o dronie zlokalizowanym w poniedziałek na plaży w Rusinowie. Maszyna, zanim znalazła się nad Bałtykiem, miała przelecieć przez terytorium Litwy. Kolejne incydenty potwierdzaną wzmożone działania Rosji, do których może dochodzić nawet tysiące kilometrów od linii frontu.
W Holandii nastąpiły poważne zakłócenia w ruchu kolejowym. Zarządca infrastruktury alarmuje, że wszystko wskazuje na sabotaż.
– Od 5.30 rano mamy do czynienia z licznymi awariami odcinków torów w całym kraju – zaznaczył rzecznik holenderskiej ProRail, Joke van der Cruysen.
Na Litwie w nocy z poniedziałku na wtorek miał miejsce alert o zagrożeniu. W przestrzeń powietrzną wtargnął dron. Jak przekazał litewski minister obrony, maszyna miała ładunek wybuchowy. Został on zneutralizowany przez saperów.
– Chociaż wydaje się, że wojna jest tysiąc kilometrów stąd, to niestety się rozprzestrzenia – zaznaczył minister obrony Litwy, Robertas Kaunas.
Wcześniej dron został zestrzelony przez włoskie myśliwce, pilnujące litewskiego nieba w ramach misji NATO.
„Wspólnie z naszymi sojusznikami w NATO, Litwa będzie bronić swojej przestrzeni powietrznej” – napisał na platformie X prezydent Litwy, Gitanas Nauseda.
A drone that just entered Lithuanian airspace was destroyed by NATO fighter jets. I thank Allied personnel for their swift response.
With Russia intensifying its aggression against Ukraine, such readiness is vital for our region. Together with our NATO Allies, Lithuania will defend its airspace.
— Gitanas Nausėda (@GitanasNauseda) September 14, 2026
Każda tego rodzaju prowokacja jest dziś odczytywana jako przejaw wojny hybrydowej. W Polsce służby kontynuowały działania wokół drona, odnalezionego w poniedziałek na plaży w Rusinowie koło Jarosławca. Maszynę przetransportowano w bezpieczne miejsce od linii brzegowej. Wszystko wskazuje na to, że był to dron rosyjski. Potwierdza to m.in. nocna rozmowa wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z ministrem obrony Litwy.
– Wszystko wskazuje, że on mógł wcześniej przelecieć przez terytorium Litwy – w niedzielę, kiedy był tam poszukiwany – oznajmił minister obrony narodowej.
Dron miał przekroczyć granicę Litwy z Obwodem Królewieckim. Później pojawił się nad Bałtykiem. Wstępne oględziny wskazują, że miał bardziej cechy zwiadowcze niż bojowe. Według byłego szefa wojsk aeromobilnych, gen. Dariusza Wrońskiego, Rosja mogła być zainteresowana sprzętem, testowanym na znajdującym się w pobliżu poligonie.
– Na tamtym poligonie odbywają się testy najnowocześniejszego sprzętu, zarówno lotniczego, jak i morskiego – zwrócił uwagę generał.
W reakcji na incydenty, w tym na niedzielne ataki Rosji w pobliżu polskiej granicy, rząd podjął decyzję o wzmocnieniu przejść granicznych z Ukrainą.
„Żołnierze 18 Pułku Saperów realizują już zadania, dzięki którym wzmocnione będą posterunki i infrastruktura w pobliżu granicy Polski z Ukrainą” – poinformował szef MON.
❗Wzmacniamy ochronę naszych przejść granicznych z Ukrainą. Ostatnie dni pokazują, że działania Rosji zagrażają bezpieczeństwu całej Europy. Zgodnie z decyzją naszego rządu wzmacniana jest m. in. infrastruktura wykorzystywana przez Straż Graniczną. Żołnierze 18 Pułku Saperów… pic.twitter.com/xo6XvNzQkr
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 15, 2026
Wzmocnienie przejść ma usprawnić odprawę tak, by przy granicy nie koncentrowały się skupiska samochodów dostawczych, co może sugerować dozbrajanie Ukrainy. O skali zagrożeń, przed jakimi staje dziś Polska, premier ma wiedzę dzięki raportowi, jaki przekazał mu szef CIA. We wtorek z mównicy sejmowej były premier, Mateusz Morawiecki, zażądał niejawnego posiedzenia izby, by wszyscy posłowie mieli świadomość, czego mogą spodziewać się w najbliższych miesiącach.
– Bezpieczeństwa Polski nie buduje się poprzez komunikaty prasowe – podkreślił Mateusz Morawiecki.
Marszałek Sejmu nie przewiduje takiej możliwości. Skupił się na doradzaniu prezydentowi.
– Pan prezydent się pogubił – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Włodzimierz Czarzasty wytknął głowie państwa blokowanie SAFE i niepowoływanie polskiego ambasadora na Ukrainie.
– Panie prezydencie, doradzam panu, żeby pan zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego – mówił marszałek Sejmu.
Rzecznik głowy państwa, Rafał Leśkiewicz, postanowił ostro odpowiedzieć marszałkowi.
„System się zmienił, lecz nawyki wyniesione z komunistycznych zebrań partyjnych pozostały” – napisał na platformie X rzecznik prezydenta.
Na razie nie ma decyzji w sprawie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Z Pałacu płyną za to sygnały, by nie pokazywać Rosji, że jej ataki i akty dywersji wywołują u nas poczucie strachu.
TV Trwam News




