Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykrył nieprawidłowości w co czwartej partii ubrań dziecięcych
UOKiK wraz z Inspekcją Handlową skontrolowali blisko 1000 partii odzieży dla najmłodszych. Nieprawidłowości wykryto w oznakowaniu 188 z nich. Z kolei 27 na 113 partii miała skład niezgodny z deklaracją producenta.
Urząd przypomina, że konsumenci mają prawo oczekiwać, aby skład ubrania zgadzał się z informacją na etykiecie. Zawartość odpowiednich włókien wpływa na takie cechy tkaniny jak oddychalność i elastyczność.
O szczegółach kontroli powiedziała Jagoda Kruszewska z departamentu komunikacji UOKiK.
– Część ubrań trafiła do laboratorium, gdzie badania włókien 113 par ubranek ujawniły, że skład prawie jednej czwartej z nich różnił się od deklaracji producenta. Czasami różnice były nieznaczne i wynosiły kilka procent, ale w niektórych przypadkach były rażące. Tak było np. w przypadku piżamy, która miała zawierać 80 proc. bawełny, a w całości była wykonana z poliestru. Podobnie było z kardiganem, który miał mieć 97 proc. bawełny, a w rzeczywistości zawierał jej mniej niż połowę – mówi.
– Kontrola objęła 166 różnych przedsiębiorców i dotyczyła m.in. produktów Cocodrillo, Kika, Pepco i Smyka – dodaje.
Skontrolowane sklepy wycofały ze sprzedaży zakwestionowane ubrania, a producenci zostali zobowiązani do usunięcia nieprawidłowości. Kontrole nadal trwają. Wykaz zakwestionowanych produktów znajduje się na stronie UOKiK.
RIRM



