fot. fb/Mariusz Wieczorek

Pasja do motocykli połączona z pamięcią o polskiej historii. Za nami 26. Międzynarodowy Rajd Katyński

W Gnieźnie zakończył się 26. Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. W tym roku uczestnicy pokonywali szlak śladami 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa we Włoszech oraz miejsc związanych ze św. Franciszkiem z Asyżu.

Rajd Katyński od lat łączy pasję do motocykli z pamięcią o polskiej historii. Uczestnicy – jak podkreśla komandor Rajdu Katyńskiego Bronisław Biel – odwiedzają miejsca związane z polskim patriotyzmem i oddają hołd bohaterom.

– Wybraliśmy Włochy ku pamięci II Korpusu Polskiego generała Andersa i powiązaliśmy rajd z trwającym Rokiem Świętego Franciszka – przekazał Bronisław Biel, prezes Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.

Dla wielu uczestników była to nie tylko długa motocyklowa trasa, ale przede wszystkim pielgrzymka. Eucharystia, wspólna modlitwa i odwiedzane sanktuaria sprawiały, że kolejne kilometry nabierały dodatkowego znaczenia – mówi ks. Jerzy, kapelan 26. Rajdu Katyńskiego.

– Cały ten rajd to niesamowite przeżycie duchowe. To pielgrzymka, historyczne miejsca i wspólnota ludzi, nas współczesnych Polaków. Dawaliśmy świadectwo – wskazał duchowny.

Po ponad dwóch tygodniach 26. Rajd Katyński dobiegł końca. Motocykliści dotarli do katedry w Gnieźnie, gdzie uroczystą Mszą świętą zakończono tegoroczną edycję wydarzenia. Gnieźnieńska świątynia to także miejsce spoczynku świętego Wojciecha – głównego patrona Polski.

W Rajdzie wzięło udział 84 uczestników. Przemierzając przez Europę odwiedzili wiele ważnych miejsc. Jak zaznacza Janusz Konopacki, który był komandorem trasy tegorocznego Rajdu, droga była wymagająca, szczególnie w górskich rejonach.

– Przejechaliśmy Włochy, Francję, Niemcy, Czechy. Byliśmy w wielu miejscach świętych, które dla nas były bardzo ważne – w Asyżu, Padwie, San Giovanni Rotondo, La Salette. Bardzo wymagająca trasa – powiedział Janusz Konopacki.

Długie przejazdy wymagały od uczestników także wzajemnego wsparcia. Jak mówią motocykliści, to właśnie ludzie i atmosfera są jedną z największych wartości rajdu.

– Nawiązują się przyjaźnie, nawiązują się nowe relacje, więc myślę, że rajd jest dla wszystkich – mówiła Magdalena Fąka, uczestnik Rajdu Katyńskiego.

Nieodłącznym elementem rajdu jest także pamięć o polskich bohaterach. Jednym z punktów tegorocznej trasy było Monte Cassino – miejsce, gdzie walczył korpus generała Władysława Andersa.

Pomysłodawcą i organizatorem pierwszych rajdów był komandor Wiktor Węgrzyn, który zmarł w 2017 roku.

Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Telewizja Trwam i Radio Maryja.

 

TV Trwam News

drukuj