fot. PAP/Leszek Szymański

Premier zrzuca odpowiedzialność na Prezydenta RP ws. afery Zondacrypto

Premier Donald Tusk atakuje prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie afery Zondacrypto. Szef państwa w odpowiedzi podkreśla, że za to, co się stało ponosi premier i podległe mu służby.

Rządząca koalicja rzuca mocne oskarżenia w stronę polityków PiS i prezydenta Karola Nawrockiego ws. afery Zondacrypto.

– Zanosi się na to, że to jedna z największych afer pisowskich, z którą mieliśmy do tej pory do czynienia. Ona obciąża bardzo wielu polityków PiS-u, obciąża też pana prezydenta, który trzy razy wetował uregulowania, które miały przyczynić się do tego, żeby ten sektor w sposób lekki uregulować i ochronić pieniądze Polek i Polaków, którzy inwestują swój kapitał w kryptowaluty – powiedział Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Rafał Trzaskowski zaprzecza jednak sam sobie. W trakcie kampanii wyborczej na pytanie o ustawowe rozwiązania ws. kryptowalut mówił tak: „Żadnych regulacji. Państwo powinno się odczepić od ludzi, którzy inwestują”.

Premier Donald Tusk, który kilka dni temu stwierdził, że afera wokół Zondacrypto to „serial, który dopiero się rozkręca”, teraz publikuje jego kolejną polityczną odsłonę. W centrum wydarzeń znalazł się Radosław Piesiewicz. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego w ramach śledztwa dotyczącego Zondacrypto usłyszał zarzuty i został aresztowany na trzy miesiące. Szef rządu na portalu X zamieścił zdjęcie Piesiewicza w towarzystwie byłego prezydenta Andrzeja Dudy i obecnego prezydenta Karola Nawrockiego, opatrując je kąśliwym komentarzem.

„Tu się nie ma co śmiać, panowie…” – napisał.

Były prezydent Andrzej Duda nie pozostał dłużny Donaldowi Tuskowi i wstawił zdjęcie premiera z Władimirem Putinem.

„Premier Tusk chyba traci czujność, jeśli zaczyna licytację na zdjęcia” – odparł Andrzej Duda.

 

Były prezydent Polski Andrzej Duda opublikował także zdjęcie dokumentu, w którym Donald Tusk zgadza się na współpracę SKW ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej.

Premierze Tusk, czyj to podpis? Po agresji na Gruzję? Po katastrofie w Smoleńsku?” – pyta na portalu X.

 

Rząd i sprzyjające mu media szafują oskarżeniami wobec polityków PiS i prezydenta Nawrockiego ws. Zondacrypto. Autorytetem dla premiera stał się były szef upadłej giełdy kryptowalut Przemysław Kral, którego do niedawna premier Tusk oskarżał o związki z rosyjska mafią. Jego obrońcą został Roman Giertych. Kral ma uzyskać status małego świadka koronnego. To jego zeznania miały pogrążyć prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Tak na oskarżenia odpowiada prezydent Karol Nawrocki.

– Jeśli pan premier Donald Tusk uznaje, że jest to największa afera po 89 roku ma do tego pełne prawo, ale to nie jest dobra wiadomość dla pana premiera. Przypominam, że pan premier odpowiada za polskie służby, przypominam, że to pan premier pozował z koszulką Zondacrypto. Przypominam, że to polskie służby, za które odpowiada pan premier i minister koordynator służb specjalnych odpowiadają za to, żeby zabezpieczyć dobrobyt Polaków – akcentował szef państwa polskiego.

Karol Nawrocki podkreślał, że nigdy nie spotkał się z byłym prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Mówił też, że otrzymał zapewnienie od swoich ministrów, że takich kontaktów nie mieli. Odniósł się także do swojego weta ws. ustawy rynku kryptowalut.

– To jest po prostu zła ustawa, próba odwracania odpowiedzialności przez pana premiera – zaznaczył Karol Nawrocki.

Premier Tusk chce, aby Sejm po raz kolejny zagłosował ws. odrzucenia prezydenckiego weta. W sejmowej zamrażarce czeka także do rozpatrzenia prezydencki projekt ustawy ws. kryptowalut.

 

TV Trwam News

drukuj