A. Maciejewski o wetach prezydenta K. Nawrockiego: Tworzenie prawa to nie jest formuła obrażania się. To tworzenie takich ram prawnych, aby rodakom żyło się lepiej
Prezydent Karol Nawrocki coraz wyraźniej zaznacza swoją rolę w procesie stanowienia prawa – ocenił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja politolog Andrzej Maciejewski. Jego zdaniem ostatnie weta nie są przejawem politycznej złośliwości, lecz reakcją na jakość przyjmowanych ustaw.
Prezydent Karol Nawrocki otwiera się na młodzież. Jurata stała się punktem rozmów o Polsce, dla Polski. [czytaj więcej]
– Przede wszystkim mówimy o nowej jakości, bo pierwszy raz […] ośrodek prezydencki został otwarty dla młodych Polaków i Polek. Dotychczas były to raczej spotkania gości z zakresu spraw międzynarodowych, premierów, prezydentów. Tu zaś mamy spotkanie młodych, na które prezydent zaprosił po to, żeby porozmawiać o Polsce, o Polsce marzeń i przyszłości, bo w końcu to młodzież jest przyszłością naszego kraju – mówi politolog.
Prezydent chce wiedzieć, jakiej Polski młodzi oczekują i co można zrobić dla jej rozwoju. To spotkanie jest jednak nie tylko okazją do rozmowy o oczekiwaniach młodego pokolenia wobec Polski, ale także o sposobie, w jaki prezydent Karol Nawrocki zamierza realizować swoją konstytucyjną rolę. Politolog Andrzej Maciejewski zwrócił uwagę na jego ostatnie decyzje dotyczące ustaw przyjmowanych przez rząd. [czytaj więcej]
Politolog podkreśla, że prezydent ma konstytucyjne instrumenty, które pozwalają mu podpisać, jak i zawetować ustawy, a jego kolejne weta należy postrzegać przede wszystkim przez pryzmat jakości prawa.
– To jest bardzo istotna uwaga, bo to nie jest złośliwość, to nie jest nadużycie, to jest wskazanie, że prawo, które przyjęli polscy posłowie i senatorowie, ma swoje wady, czy też swoje niedoskonałości i jest uwagą na przyszłość – tłumaczy.
Politolog wskazał, że proces tworzenia prawa powinien służyć przede wszystkim obywatelom. Jego zdaniem poprawianie niedopracowanych regulacji jest naturalnym elementem funkcjonowania państwa, a prezydenckiego weta nie należy traktować jako politycznej wojny z rządem.
– Tworzenie prawa to nie jest formuła obrażania się, kto ma rację lub nie. To jest stworzenie takich ram prawnych, aby naszym rodakom żyło się lepiej, a nie gorzej – zauważa gość „Aktualności dnia”.
Weto w sprawie e-dziennika – zdaniem politologa – jest potrzebne, by chronić bezpieczeństwo dzieci. Państwowy system oznaczałby stworzenie ogromnego, centralnego zbioru informacji dotyczących uczniów.
– Pan prezydent tutaj miał te swoje wątpliwości, stąd weto i zwrócenie uwagi, że do sprawy trzeba podejść bardziej poważnie i rozsądnie – wyjaśnia.
Politolog wskazał przy tym na rosnące zagrożenia cybernetyczne i konieczność szczególnie ostrożnego podejścia do gromadzenia w jednym miejscu wrażliwych informacji. [czytaj więcej]
Kolejnym obszarem, w którym prezydent zdecydował się zawetować ustawę, jest energetyka.
– Tutaj wracamy znowu do jakości prawa, bo sam pan prezydent powiedział, że w marcu była podpisana przez niego ustawa o energetyce, a tymczasem nie minęło kilka miesięcy, kiedy już mamy z powrotem prawo energetyczne i prośbę o podpisanie. Pan prezydent zwrócił uwagę znów na jakość, na to, że jest potrzeba stabilizacji, że jest potrzeba, szczególnie dla odbiorców, dla przedsiębiorców, gwarancji bezpieczeństwa i tej przewidywalności, a nie traktowania instrumentalnie wielu rzeczy. A tutaj też pan prezydent podkreślił, że może lepiej czasem coś zrobić dłużej, ale lepiej dokładniej, a nie co pół roku dokonywać nowelizacji i poprawy – tłumaczy.
Politolog ocenił, że ostatnie decyzje prezydenta pokazują rosnącą aktywność głowy państwa w zakresie stanowienia prawa.
Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



