Rekordowy deficyt w budżecie na przyszły rok
Rekordowe dochody, ale jednocześnie ogromny deficyt. Rząd przyjął projekt budżetu państwa na przyszły rok. Gabinet Donalda Tuska stawia przede wszystkim na obronność, ochronę zdrowia i inwestycje, ale jednocześnie musi mierzyć się z rosnącym zadłużeniem i coraz wyższymi kosztami jego obsługi.
W piątek rząd przyjął budżet na przyszły rok.
– Budżet jest. Napięty, ale odpowiedzialny – stwierdził premier Donald Tusk.
Dochody mają wynieść 695 mld zł, natomiast wydatki sięgną niemal 978 mld złotych. Oznacza to, że przyszłoroczny deficyt będzie rekordowy.
– Niestety, planowany on jest na poziomie 282,6 mld złotych – poinformował minister finansów, Andrzej Domański.
Premier Tusk przekonuje, że powodem wysokiego deficytu jest przede wszystkim wojna na Ukrainie.
– Wiadomo, że czasy są bardzo trudne – powiedział szef rządu.
Przyszły rok ma przynieść rekordowe wpływy do państwowej kasy.
– Dochody podatkowe budżetu państwa wyniosą 622,4 mld zł i wzrosną o 57,8 mld złotych – zapowiedział Andrzej Domański.
Rząd liczy m.in. na 363,7 mld zł z VAT oraz blisko 95 mld zł z CIT.
– Postawiliśmy na trzy priorytety: bezpieczeństwo, ochronę zdrowia i rozwój gospodarczy, w tym w szczególności transformację energetyczną – oznajmił szef resortu finansów.
Na obronność przeznaczonych zostanie 198 mld zł, czyli ponad 4,5 proc. PKB. Na zdrowie – 274 mld zł, czyli o ponad 26 mld zł więcej niż w tym roku. Coraz większym obciążeniem dla państwowej kasy staje się jednak obsługa zadłużenia.
– 107 mld złotych. O 17 mld zł więcej niż w roku bieżącym – zaznaczył Andrzej Domański.
Ministerstwo Finansów tłumaczy to między innymi koniecznością refinansowania długu przy wyższym oprocentowaniu. Potrzeby pożyczkowe państwa mają wynieść około 565 mld złotych. Planowany budżet bardzo niepokoi opozycję.
– To jest najwyższy deficyt w historii. Na finał czterolatki pana premiera sumarycznie przez cztery lata same deficyty budżetowe to jeden bilion, czyli jedynka z 12 zerami i jeszcze 40 miliardów. A jeżeli policzymy dług publiczny, to prawdopodobnie około 1,5 biliona, czyli mniej więcej tyle (…), na ile zadłużyły nas wszystkie rządy od 1989 roku – zwrócił uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz ekonomista, Zbigniew Kuźmiuk.
Projekt budżetu oparto na założeniu, że polska gospodarka wzrośnie w przyszłym roku o trzy procent. Średnioroczna inflacja ma wynieść 2,8 proc., wynagrodzenia mają wzrosnąć nominalnie o 5,9 proc., a stopa bezrobocia rejestrowanego ma sięgnąć sześciu procent.
Rządowy projekt budżetu w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja skomentował prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista. [słuchaj] [czytaj]
TV Trwam News


