fot. https://www.facebook.com/episkopatpolski

Pożegnanie br. Mariana Markiewicza

Zmarł br. Marian Markiewicz, który odegrał niepowtarzalną rolę chwilę przed wyborem ks. kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Żegnano go dzisiaj w Archikatedrze Warszawskiej. Uroczystości pogrzebowe będą kontynuowane jutro.

Brat Marian Markiewicz był osobistym kierowcą ks. kardynała Karola Wojtyły w Rzymie. To on w październiku 1978 roku, za kierownicą szarego audi, odwiózł przyszłego papieża na historyczne konklawe. Dzień wcześniej, na prośbę metropolity krakowskiego, osobiście go ostrzygł. Intuicja podpowiedziała mu wtedy, by zachować ścięte włosy, które później stały się cennymi relikwiami. Sam św. Jan Paweł II żartobliwie nazywał go „winowajcą”, który zostawił go w Watykanie. Brat Marian Markiewicz był związany ze Zgromadzeniem Braci Serca Jezusowego.

W Archikatedrze Warszawskiej Mszy świętej żałobnej przewodniczył dziś ks. abp Adrian Galbas. W homilii proboszcz parafii archikatedralnej św. Jana Chrzciciela, ks. Bogdan Bartołd, dziękował za świadectwo życia brata Mariana.

– Drogi bracie Marianie, ty papieski winowajco – jak to tobie powiedział święty Jan Paweł II po swoim wyborze na Stolicę Piotrową – będzie nam brakowało twojego uśmiechu, pogody ducha, twojej wiary i twojego Bożego optymizmu – podkreślił ks. Bogdan Bartołd.

W imieniu zgromadzenia, do którego należał brat Marian Markiewicz, zmarłego żegnał br. Andrzej Paliwoda, przełożony generalny Braci Serca Jezusowego.

– Bracie Marianie dziś wracamy do Puszczykowa, gdzie zakończy się twoja ziemska droga, a jutro spoczniesz w pokoju między naszymi współbraćmi. Za wszystkie lata twojego powołania, w imieniu zgromadzenia, dziękuję Ci. Spoczywaj w pokoju, wytrwałeś w powołaniu” – powiedział br. Andrzej Paliwoda.

Brat Marian Markiewicz zmarł w wieku 75 lat. Pierwsze śluby zakonne złożył w 1970 roku. Jego ciało zostanie przewiezione do Kaplicy Domu Generalnego Braci Serca Jezusowego w Puszczykowie koło Poznania. Jutro Msza św. pogrzebowa. Br. Marian Markiewicz spocznie na cmentarzu parafialnym.

 

TV Trwam News

drukuj