fot. pixabay.com

Szefowa AfD: Zrezygnujemy z euro i wyjdziemy z Schengen

Współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel zapowiedziała w niedzielę w wywiadzie dla niemieckiej telewizji, że w przypadku przejęcia władzy przez jej partię Niemcy wypowiedzą umowę z Schengen i zrezygnują z waluty euro.

„Cieszę się z sytuacji politycznej w Niemczech. Znajdujemy się na drodze prowadzącej do zwycięstwa. W Saksonii-Anhalcie utworzymy rząd. CDU już nigdy więcej nie wygra wyborów do Bundestagu” – powiedziała Weidel w wywiadzie dla drugiego programu niemieckiej telewizji publicznej telewizji ZDF.

Dodała, że liczy także na sukcesy w wyborach do lokalnych parlamentów w Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz w Berlinie.

„Będziemy też rządzili na szczeblu całego kraju” – podkreśliła.

Alice Weidel kieruje prawicowo-populistyczną partią wraz ze współprzewodniczącym Tino Chrupallą.

„Zamkniemy granice, wyjdziemy też z Schengen, aby tacy ludzie, jak ci z Ceuty, nie przyszli do nas. Tę umowę należy wypowiedzieć” – zapowiedziała odnosząc się do polityki migracyjnej.

Zastrzegła, że Schengen funkcjonuje tylko przy bezpiecznych granicach zewnętrznych i otwartych granicach wewnętrznych.

„Ani jedno, ani drugie nie funkcjonuje. Wszystkich Syryjczyków odeślemy do domu” – zapowiedziała.

Obecnie w Niemczech przebywa 1,3 mln uchodźców z Syrii.

Alice Weidel potwierdziła zapisany w programie partii cel rezygnacji ze wspólnej waluty euro.

„Euro stało się niestabilną walutą” – powiedziała szefowa AfD.

„Niemcom powodziło się przed przyjęciem euro znacznie lepiej. Widzimy szeroką pauperyzację pracujących warstw społeczeństwa” – powiedziała.

We wrześniu w Saksonii-Anhalcie, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie odbędą się wybory do lokalnych parlamentów – landtagów. W dwóch pierwszych landach AfD prowadzi w sondażach, przy czym w Saksonii-Anhalcie jej przewaga jest przygniatająca. Partia Weidel może tam liczyć na 42 proc. poparcia, a zajmująca drugie miejsce CDU tylko na 22 proc.

W skali całego kraju AfD prowadzi z przewagą dochodzącą do ośmiu punktów procentowych nad blokiem partii chadeckich CDU/CSU.

Kolejne wybory do Bundestagu planowane są na rok 2029.

PAP

drukuj