fot. pixabay.com

M. Wilk o Stołecznej Operacji Referendalnej ws. odwołania Rafała Trzaskowskiego: Chcemy, żeby nasze miasto rozwinęło swój pełen potencjał, a nie tylko było areną partyjnych targów

Oczywiście wciąż jest spora grupa mieszkańców Warszawy, która popiera swojego prezydenta, ale widzę wyraźnie, że setki tysięcy mieszkańców tego miasta chciałyby wstrząsnąć tym warszawskim establishmentem, warszawską władzą i domagać się wyższej jakości instytucji, lepszego zarządzania miastem, lepszej jakości życia dla mieszkańców. Cóż, przez ostatnie tygodnie przeprowadziłem naprawdę setki rozmów z warszawiakami, którzy zaangażowali się w naszą akcję, bądź też którzy po prostu składali podpisy. Widzę, iż każdy ma inne powody, dla których chce odwołania władzy. Myślę, że jednym z takich naczelnych jest właśnie pokazanie żółtej kartki całemu samorządowi, iż chcemy po prostu lepiej. Chcemy, żeby nasze miasto rozwinęło swój pełen potencjał, a nie tylko było areną partyjnych targów – mówił Maciej Wilk, koordynator Stołecznej Operacji Referendalnej w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do akcji zbierania podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta Warszawy.

Trwa zbiórka podpisów pod Stołeczną Operacją Referendalną w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta miasta Warszawy. Jak podkreślił gość Radia Maryja to nie przypadek, że nazwa akcji to w skrócie SOR.

Absolutnie nie jest to przypadek. Stołeczna Operacja Referendalna została utworzona w następstwie ujawnienia makabrycznego skandalu w Szpitalu Południowym, o którym wszyscy słyszeliśmy. Był on dla mnie osobiście taką kroplą, która przepełniła czarę. Stwierdziłem, że dalej tak być nie może, iż trzeba działać, że trzeba zrobić coś, żeby wreszcie nasza stolica zaczęła się rozwijać na miarę swoich możliwości, na miarę też poświęcenia, które całe pokolenia warszawiaków oddawały, żeby to miasto było naprawdę ikoną dla całej Polski – zaznaczył Maciej Wilk.

Akcja zbierania podpisów ruszyła 30 lipca 2026 roku.

Cała akcja na podstawie przepisów o referendum lokalnym potrwa sześćdziesiąt dni, czyli do 28 września – wyjaśnił koordynator Stołecznej Operacji Referendalnej.

Jak podkreślił Maciej Wilk, zna Warszawę bardzo dobrze, ponieważ w niej się wychował i przeżył prawie czterdzieści lat. Zaznaczył, że wyprowadził się z niej na chwilę, a teraz pod rządami Rafała Trzaskowskiego nie poznaje tego miasta.

– Nie poznałem miasta, w którym się wychowałem, w którym mieszkałem przez prawie czterdzieści lat, gdyż miasto staje się coraz trudniejsze do życia dla zwykłych mieszkańców. Jest tutaj wdrażana drobnymi kroczkami jakaś agenda ideologiczna związana z strefami czystego transportu, z likwidacją miejsc parkingowych, zwężaniem ulic. Natomiast mało się dzieje w interesie mieszkańców. Ceny nieruchomości przekraczają 25 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Jednocześnie podstawowe zupełnie kwestie, takie jak uregulowanie najmu krótkoterminowego, takie jak wdrożenie planów zagospodarowania przestrzennego, żeby ukrócić samowole deweloperów, tego wszystkiego nie ma. Wydaje się, że albo jest to działanie celowe, albo po prostu jest to również grzech zaniechania ze strony prezydenta miasta, który tak naprawdę zawsze traktował to stanowisko tylko jako odskocznię do wyższego urzędu w państwie, co się zresztą dwukrotnie nie udało. Jest takie piękne polskie powiedzenie – „pańskie oko konia tuczy”. Obawiam się, że przez osiem ostatnich lat nie mieliśmy właśnie tego „pańskiego oka”. To spowodowało rozprzężenie i rozrost patologii, którego tylko takim wierzchołkiem jest Dawid Kacprzyk na SOR-ze w Szpitalu Południowym – wskazał gość Radia Maryja.

Koordynator Stołecznej Operacji Referendalnej zwrócił uwagę, iż – jak do tej pory – akcja odbiera jest z dużym entuzjazmem wśród mieszkańców stolicy.

Oczywiście nie twierdzę, że to jest gremialne, że wszyscy podpisują. Oczywiście wciąż jest spora grupa mieszkańców Warszawy, która popiera swojego prezydenta, ale widzę wyraźnie, że setki tysięcy mieszkańców tego miasta chciałyby wstrząsnąć tym warszawskim establishmentem, warszawską władzą i domagać się wyższej jakości instytucji, lepszego zarządzania miastem, lepszej jakości życia dla mieszkańców. Cóż, przez ostatnie tygodnie przeprowadziłem naprawdę setki rozmów z warszawiakami, którzy zaangażowali się w naszą akcję, bądź też którzy po prostu składali podpisy. Widzę, iż każdy ma inne powody, dla których chce odwołania władzy. Myślę, że jednym z takich naczelnych jest właśnie pokazanie żółtej kartki całemu samorządowi, iż chcemy po prostu lepiej. Chcemy, żeby nasze miasto rozwinęło swój pełen potencjał, a nie tylko było areną partyjnych targów – podkreślił Maciej Wilk.

Gość Radia Maryja wyjaśnił również, kto kryje się pod stołeczną akcją.

Formalnie rzecz biorąc, jesteśmy grupą 21 obywateli, którzy zapoczątkowali akcję referendalną w Warszawie. Gromadzimy osoby z różnych środowisk, zarówno z prawicowych, ale również z lewicowych. Mamy wśród tej grupy inaugurującej referendum osoby, które są przedstawicielami stowarzyszeń mieszkańców, lokatorów, spółdzielców, mamy przedsiębiorców, varsavianistów. Więc to nie jest taka jednorodna grupa, którą można by połączyć z jakąś jedną konkretną partię. Stanowimy raczej koalicję różnego typu grup, zgrupowań mieszkańców, których łączy jedno – chęć zaprowadzenia zmiany na lepsze w naszym mieście – wskazał.

Do akcji przyłączyło się również kilkunastu wolontariuszy, którzy zbierają podpisy w różnych częściach Warszawy. Koordynator Operacji Referendalnej zwrócił uwagę, że podpis pod wnioskiem można także złożyć, praktycznie nie wychodząc z domu.

Każdy może też pomóc w naszej akcji, nie wychodząc z domu. Wystarczy pobrać z naszej strony sor.waw.pl kartę, wydrukować ją, zebrać podpisy wśród znajomych, wśród rodziny i wysłać do nas pocztą albo oddać na jeden z naszych punktów – zaznaczył.

Całą rozmowę z Maciejem Wilkiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj