fot. PAP/EPA

Premier Węgier: Udało się ochronić bezpieczeństwo energetyczne kraju

Premier Węgier, Peter Magyar, oświadczył w czwartek wieczorem, że od piątku nie będzie już potrzeby dobrowolnego ograniczania zużycia energii w kraju. We wpisie na Facebooku dodał, że Węgrom „razem udało się ochronić bezpieczeństwo energetyczne kraju”.

„Zrobiliśmy to razem i ochroniliśmy bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Dziękuję, Węgry!” – napisał we wpisie premier.

Władze w Budapeszcie apelowały w ostatnich dniach do mieszkańców kraju o dobrowolne ograniczanie zużycia energii w obliczu suszy, która doprowadziła do znacznego ograniczenia mocy jedynej elektrowni atomowej w kraju – siłowni w Paksu.

Elektrownia wytwarza blisko połowę energii elektrycznej na Węgrzech. Jej moc została znacznie ograniczona ze względu na niski poziom wody w Dunaju, która jest wykorzystywana do chłodzenia obiektu.

Peter Magyar zapowiedział też w czwartek rozwijanie zdolności państwa w zakresie magazynowania energii, ponieważ obecnie możliwości wytwarzania energii słonecznej są niemal dziewięciokrotnie większe niż pojemność dostępnych magazynów. Premier stwierdził, że Węgry potrzebują „rewolucji energetycznej i wodnej”, obejmującej „bezprecedensowy rozwój” mocy magazynowania energii oraz sieci elektroenergetycznej.

Zauważył, że choć Węgry dysponują mocą instalacji fotowoltaicznych przekraczającą 8800 MW, zdolność kraju magazynowania energii wynosi zaledwie 980 MW. W rezultacie Węgry często wytwarzają nadwyżki energii w okresach słonecznych, które mogą sprzedać jedynie po minimalnych lub wręcz ujemnych cenach, a jednocześnie mają trudności ze zgromadzeniem wystarczających zasobów na potrzeby nocne lub okresy większego zachmurzenia – wyjaśnił szef węgierskiego rządu.

Premier zarzucił przy tym rządowi byłego premiera, Viktora Orbana, liczne zaniedbania, w tym dotyczące rozbudowy zdolności magazynowania energii słonecznej.

„Energia na Węgrzech będzie bezpieczniejsza, tańsza i w coraz większym stopniu pochodząca z rodzimych źródeł” – zapowiedział w czwartek premier, cytowany przez agencję MTI.

PAP

drukuj