
Obraz autorstwa wirestock na Freepik
Co z podniesieniem kwoty wolnej od podatku?
Ekonomiści zużyli, że podniesienie kwoty wolnej od podatku jest trudne, ponieważ oznaczałoby znaczący ubytek dochodów budżetu państwa. Politycy KO wracają do przedwyborczej obietnicy podwyższenia kwoty wolnej z 30 do 60 tys. zł. W tzw. „100 konkretach” zapowiadali realizację tego rozwiązania, a obecnie wskazali, że mogłoby ono zostać wprowadzone etapami.
Ekonomista, Krzysztof Kolany, podkreślił, że waloryzacja kwoty wolnej od podatku nie powinna zależeć od decyzji polityków. Zwrócił uwagę, iż sama inflacja uzasadniałaby podniesienie jej do co najmniej 43 tys. zł, a drugiego progu podatkowego – do około 170 tys. zł. Jednocześnie ocenił, że w przyszłym roku nie należy spodziewać się zmian.
– Kwestia waloryzacji kwoty wolnej jest trudna dla rządzących polityków, ponieważ wiąże się ona z dużym ubytkiem dochodów budżetu państwa. Krótko mówiąc, podnosząc tę kwotę, budżet otrzymałby znacznie mniej pieniędzy, niż otrzymuje teraz. Jestem przekonany, że czegoś takiego absolutnie nie będzie w 2027 roku, być może zostanie zapisana częściowo w 2028 roku, ale to wszystko są kroki niewystarczające do tego, abyśmy mieli tą samą, ale realną kwotę wolną, jaką mieliśmy kilka lat temu – oznajmił Krzysztof Kolany.
Ministerstwo Finansów informowało w ubiegłym roku, że trwają prace nad podwyższeniem kwoty wolnej od podatku. Minister Andrzej Domański oszacował koszt zwiększenia jej do 60 tys. zł na około 58 mld zł.
Ostatnia podwyżka kwoty wolnej – z ok. 3 tys. do 30 tys. zł – została wprowadzona przez rząd PiS.
RIRM



