fot. PAP/Łukasz Gągulski

M. Drewnicki: Warto współpracować, żeby wyrwać wreszcie Kraków ze szponów establishmentu liberalno-lewicowego. KO nie ma pomysłu na stolicę Małopolski

Koalicja Obywatelska tak naprawdę nie ma pomysłu na Kraków. Pełniący obowiązki prezydenta Stanisław Kracik kontynuuje politykę Aleksandra Miszalskiego, więc mieszkańcy dalej są zdzierani przez ekipę obecnie rządzącą. Warto współpracować, żeby wyrwać wreszcie miasto ze szponów establishmentu liberalno-lewicowego. Znam Kraków od podszewki, jestem blisko ludzi i znam doskonale ich problemy, znam też problemy miasta i wiem, jak je rozwiązać – podkreślił Michał Drewnicki, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa, w środowym programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

24 maja mieszkańcy Krakowa zagłosowali za odwołaniem prezydenta miasta, Aleksandra Miszalskiego. Dopiero w środę, 29 lipca, wyznaczono termin przedterminowych wyborów na jego następcę. Tak długi czas oczekiwania był związany z tym, że wynik referendum był podważany przez grupę osób skupioną przy Edwardzie Nowaku, działaczu Komitetu Obrony Demokracji oraz byłym asystencie Stanisława Kracika, który obecnie pełni obowiązki prezydenta Krakowa.

– To sympatyk obecnej koalicji rządzącej, aktywny działacz. Kiedyś był w „Solidarności”, później był znany z tego, że był wiceministrem gospodarki, gdy m.in. były sprawy sprzedaży kombinatu w Nowej Hucie. (…) On złożył zaskarżenie do sądu na referendum, chcąc unieważnić wynik. To mniej więcej coś takiego, jak „Silni Razem” próbowali podważać wynik wyborów prezydenta Karola Nawrockiego. (…) Stąd też wszystkie procedury zostały wydłużone, oczywiście ze szkodą dla demokracji. (…) Według projektu, który ma być podpisany w piątek, wybory odbędą się 27 września – powiedział Michał Drewnicki.

Krakowianie przedstawiali wiele powodów, dla których Aleksander Miszalski powinien ustąpić ze stanowiska. Wśród nich są podwyżki cen biletów, kwestia Strefy Czystego Transportu, wpadki wizerunkowe czy też ogromne zadłużenie miasta. Po jego odwołaniu i przejęciu obowiązków prezydenta przez Stanisława Kracika – według rozmówcy Telewizji Trwam – nie zmieniło się nic.

– Prezydent Kracik kontynuuje politykę prezydenta Miszalskiego, więc dobitnie pokazuje, że Koalicja Obywatelska tak naprawdę nie ma pomysłu na miasto. Tam, gdzie jest to wygodne dla KO, tam wprowadzają jakieś zmiany związane z wcześniejszymi decyzjami Miszalskiego. (…) Strefa Czystego Transportu mogłaby zostać ograniczona, a dalej funkcjonuje. Nie ma obniżek cen biletów, dalej funkcjonuje strefa płatnego parkowania, więc dalej mieszkańcy Krakowa są zdzierani przez ekipę obecnie rządzącą – zaznaczył.

O urząd prezydenta Krakowa starać się będzie 12 kandydatów. Wśród nich jest m.in. senator Monika Piątkowska, która ma poparcie Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Są także przedstawiciele innych głównych sił politycznych, w tym kandydaci Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna czy Partii Razem.

– To pokazuje, że wreszcie startują osoby, które chcą coś pokazać. Mieszkańcy będą mieli większą ofertę wyboru kandydatów. Natomiast ja odróżniam się od moich konkurentów doświadczeniem samorządowym, znam Kraków od podszewki, ale nie z perspektywy władzy, która do tej pory podnosiła podatki. Walczyłem z polityką prezydenta Miszalskiego, wcześniej prezydenta Majchrowskiego czy z taką polityką, którą reprezentuje pani Piątkowska z KO. (…) Za mną stoi to, że jestem blisko ludzi i jestem z Krakowa. Wychowałem się na nowohuckim osiedlu z wielkiej płyty, więc znam doskonale problemy ludzi, (…) znam problemy miasta i wiem, jak je rozwiązać – powiedział Michał Drewnicki.

– Warto współpracować, żeby wreszcie Kraków wyrwać ze szponów establishmentu liberalno-lewicowego. Niektórzy nazywają go establishmentem lewackim, który obsiadł miasto. (…) Tylko współpraca różnych środowisk może sprawić, że Koalicja Obywatelska będzie przegrywać – podkreślił.

Zmiana prezydenta może nie być jednak wystarczająca. W radzie miasta wciąż większość ma Koalicja Obywatelska. W tym kontekście kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa stwierdził, że w radzie są „rozsądni ludzie, którym zależy na rozwoju miasta. Jeśli więc wygram wygram, to będę potrafił współpracować z tymi ludźmi”.

– Współpraca w Radzie Miasta Krakowa po prostu będzie musiała być realizowana, niezależnie od tego, czy prezydent będzie z tej partii czy z innej. Zamierzam współpracować z różnymi osobami, by realizować mój program wyborczy. (…) Jestem osobą, która gwarantuje porozumienie i nie chce kłótni, nie lubię wewnętrznych sporów. (…) Lepiej jest współpracować, działać na rzecz Krakowa, działać na rzecz rozwoju. Będę potrafił to połączyć – zapewnił polityk.

radiomaryja.pl

drukuj