fot. PAP/Rafał Guz

Wybór prezesa IPN – dr Mateusz Szpytma z poparciem Sejmu

Sejm wybrał dr. Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Jego wybór musi jeszcze zaakceptować Senat, co bez głosów Koalicji Obywatelskiej będzie niemożliwe.

Stanowisko prezesa IPN pozostaje nieobsadzone od blisko roku po tym, jak Karol Nawrocki objął urząd prezydenta. W listopadzie Sejm odrzucił kandydaturę prof. Karola Polejowskiego, który pełni obowiązki szefa IPN. Wiosną tego roku Kolegium Instytutu wskazało drugiego kandydata – dr. Mateusza Szpytmę, wiceprezesa IPN. Przez kolejne tygodnie głosowanie w Sejmie było odkładane. Ostatecznie historyk uzyskał wystarczające poparcie. Zdecydowały głosy Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Edukacja na temat Ruchu Ludowego, której nikt inny nie chciał przez wiele lat zrealizować. IPN był jedyny, który to realizował. Jestem mu za to wdzięczny – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej, prezes PSL.

Ludowcy nie przekonali jednak Koalicji Obywatelskiej, co może przekreślić potwierdzenie wyboru nowego prezesa przez Senat.

– To formalne ogłoszenie przez pana marszałka, że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji – oznajmił Donald Tusk, premier RP.

Koalicja Obywatelska nie akceptuje dr. Mateusza Szpytmy, ponieważ blisko współpracował w przeszłości z obecnym prezydentem.

– Pan Szpytma był zaangażowany w działania polityczne wraz z Karolem Nawrockim – zaznaczył Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Tymczasem Konfederacja uznaje to za główny atut kandydata.

– To wydaje się rozsądna kontynuacja kursu, który był obrany przez Karola Nawrockiego – podkreślił Michał Urbaniak.

Lewica głosowała przeciw, bo wciąż jej głównym postulatem jest likwidacja IPN.

– Powinniśmy przestać grać z przeszłością, a historią powinni zajmować się historycy – stwierdził Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji z Lewicy.

Kandydatury Mateusza Szpytmy nie poparła Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, co skomentował Przemysław Czarnek z PiS.

– Zrobił ogromnie wiele, żeby błogosławiona rodzina Ulmów rzeczywiście była wyniesiona na ołtarze i żeby historia rodziny Ulmów była znana w Polsce. Nie spotkał się z uznaniem takich właśnie ludzi, którzy odwołują się do prawicowych uczuć – zaznaczył polityk PiS.

W sytuacji walki o prawdę historyczną dotyczącą ludobójstwa na Wołyniu IPN wymaga pewności i stabilności zarządzania. Swój wybór dr Mateusz Szpytma dedykuje pracownikom, którzy aktualnie prowadzą ekshumacje na Wołyniu. Odnalezienie wszystkich ofiar ludobójstwa i godny pochówek jest naszym obowiązkiem – przekonywał historyk.

– Myślę, że najważniejsze na obecny moment jest przeprowadzenie ekshumacji. Trzeba wykorzystać ten czas, kiedy jest otwartość strony ukraińskiej. Są wydane pierwsze nieliczne, ale jednak zgody na poszukiwania i na ekshumację – wyjaśnił obecny zastępca prezesa IPN.

Koalicja rządowa w ostatnich latach regularnie ograniczała finansowanie IPN z budżetu państwa.

TV Trwam News

drukuj