fot. Obraz autorstwa Freepik

4,5 tys. katechetów zostało bez pracy  

W ubiegłym roku szkolnym ponad 4,5 tys. katechetów straciło pracę. To efekt bezprawnego rozporządzenia MEN ograniczającego lekcje religii z dwóch do jednej godziny tygodniowo.

Dane są oparte na Systemie Informacji Oświatowej i zostały przedstawione w odpowiedzi minister edukacji Barbary Nowackiej skierowanej do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak mówi Dorota Chmielewska ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich, przedstawione dane nie oddają pełnej skali problemu wywołanego przez MEN. Wskazuje, że nauczyciele religii na różne sposoby muszą sobie radzić z wypychaniem na tzw. ukryte bezrobocie.

–  Raz jeden idzie na urlop dla poratowania zdrowia, potem drugi i w ten sposób jakoś się ratujemy. Można też po prostu zaryzykować, ale to rozwiązanie tylko na jeden rok. Na przykład, jeżeli pracowałabym sama w szkole, mogłabym pójść na urlop dla poratowania zdrowia. Później niestety taki urlop już nic nie pomoże, bo albo muszę podpisać zmniejszenie liczby godzin, albo tracę pracę. Ewentualnie dyrektor jakimś cudem znajduje dodatkowe godziny, ale wtedy musiałby je odebrać innym nauczycielom, jeśli na przykład mamy ukończone jeszcze inne kierunki. Katecheci często mają skończonych kilka kierunków – mówi.

Dorota Chmielewska ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich również musiała podjąć decyzję, co dalej.

– W moim przypadku, z różnych względów, ale także dlatego, że było nas troje, zdecydowałam się przejść na świadczenie kompensacyjne i zostawiłam miejsce kolegom – dodaje.

Rok temu Trybunał Konstytucyjny orzekł niekonstytucyjność rozporządzenia MEN ograniczającego godziny religii. W uzasadnieniu Trybunał wyjaśnił, że resort działał jednostronnie i wprowadził przepisy bez odpowiedniego uzgodnienia ich z Kościołem i innymi związkami wyznaniowymi.

W Sejmie mrożony jest obywatelski projekt ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”, który przewiduje obowiązkowe zajęcia z jednego z tych przedmiotów w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Podpisało się pod nim ponad pół mln. osób.

RIRM

drukuj