Pos. M. Małecki: Kiedy budżet jest w dramatycznej sytuacji, minister finansów robi wielki prezent Gazpromowi, wstrzymując egzekucję 174,5 miliona złotych
Dzisiaj budżet jest w dramatycznej sytuacji. Brakuje pieniędzy na leczenie, pacjenci są odsyłani ze szpitali, kolejne grupy społeczne upominają się, że zostali oszukani przez obecny rząd. Zamiast walczyć z szarą strefą, z mafiami paliwowymi, podatkowymi, ten rząd wysyła kontrolerów, żeby nakładali absurdalne mandaty, takie jak na pizzerię 2,5 tysiąca złotych, bo były krewetki w pizzy, a VAT był policzony niewłaściwie, bo od krewetek jest inaczej liczony. Kiedy do budżetu ma dokładać pieniądze właściciel pizzerii, polska rodzinna firma, to minister finansów robi wielki prezent Gazpromowi, darując, wstrzymując egzekucję 174,5 miliona złotych – mówił Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister aktywów państwowych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Minister finansów, Andrzej Domański, zablokował ściągnięcie z Gazpromu kary nałożonej przez Polski UOKiK w wysokości 174,5 miliona złotych [czytaj więcej].
– To jest kolejny skandal i kolejny prezent rządu Tuska dla Gazpromu. Polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał Gazprom. To jest sprawa związana jeszcze z Nord Stream 2, to jest sprawa niereagowania na wcześniejsze ostrzeżenia Polskiego Urzędu Antymonopolowego i rosyjski Gazprom powinien zapłacić kary w wysokości 174,5 miliona złotych. Ta decyzja jest prawomocna – przypomniał Maciej Małecki.
Gość „Aktualności dnia” wyjaśnił, jak miały zostać ściągnięte należne pieniądze z rosyjskich aktywów w Europol Gazie.
– To jest spółka, która na terytorium Polski odpowiadała za przesył rosyjskiego gazu ze wschodu na zachód. Akcje firmy były podzielone – część udziałów miał Gazprom, część udziałów miał Polski PGNiG, później Orlen. I my zablokowaliśmy rosyjskie udziały na początku wojny. Mówię o tym w dużym skrócie, ale z Europol Gazu można ściągnąć te pieniądze, wystarczyło chcieć i po prostu pozbawić Rosjan tych 174,5 miliona złotych i tu włączył się minister finansów Andrzej Domański, który zablokował w sposób niezrozumiały tę decyzję – dodał.
Jak podkreślił były wiceminister aktywów państwowych, dla niego ta sprawa jest niezrozumiała w sytuacji, kiedy „finanse państwa polskiego są na łopatkach”.
– Dzisiaj budżet jest w dramatycznej sytuacji. Brakuje pieniędzy na leczenie, pacjenci są odsyłani ze szpitali, kolejne grupy społeczne upominają się, że zostali oszukani przez obecny rząd. Zamiast walczyć z szarą strefą, z mafiami paliwowymi, podatkowymi, ten rząd wysyła kontrolerów, żeby nakładali absurdalne mandaty, takie jak na pizzerię 2,5 tysiąca złotych, bo były krewetki w pizzy, a VAT był policzony niewłaściwie, bo od krewetek jest inaczej liczony, kiedy do budżetu ma wkładać pieniądze mandatem właściciel pizzerii, polskiej rodzinnej firmy, to minister finansów robi wielki prezent Gazpromowi, darując, wstrzymując egzekucję 174,5 miliona złotych – wskazał.
Poseł PiS ocenił również funkcjonowanie systemu kaucyjnego w Polsce.
– Ten rząd doprowadził do tego, że obywatel musi zapłacić kaucję kupując wodę mineralną, kupując jakiś inny napój, musi zapłacić kaucję w sklepie. Potem tę butelkę musi trzymać napompowaną, zajmując sobie część nieraz jakiejś kawalerki na cały zestaw butelek w worku. Następnie, żeby odzyskać pieniądze, które już zapłacił w kaucji, musi taszczyć ten worek pod supermarket, żeby stanąć w kolejce do butelkomatu i je tam wrzucić. Jak butelkomat działa, to pieniądze zostaną mu zwrócone, a w to miejsce dostaje podwyżkę cen wywozu śmieci, który ten wywóz organizuje gmina. Ten problem będzie w kraju narastał i jak na dłoni widzimy kompletne nieprzygotowanie tych ludzi, czyli po prostu kolejna decyzja, która odbija się cenowo na obywatelach. W tym rządzie są tacy nieudacznicy, że nawet nie potrafili przewidzieć skutków swojego szaleństwa – zaznaczył Maciej Małecki.
Gość Radia Maryja został zapytany również o sytuację w inowrocławskich kopalniach Soli „Solino”. Trwa tam protest głodowy pracowników, którzy bronią nie tylko swoich miejsc pracy, ale bronią także strategicznego dla bezpieczeństwa Polski zakładu pracy. Docierają również kolejne informacje o istnieniu ryzyka sprzedania Niemcom części firmy Qemetica, która odbiera solankę z inowrocławskiej kopalni [więcej].
– To pokazuje różnicę wobec czasów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy natychmiast reagowaliśmy na takie sytuacje, a bezpieczeństwo energetyczne stawialiśmy w centrum naszych programów, wobec tego, co jest dzisiaj. Zachwianie pozycji IKS „Solino”, sprzedaż tej części Qemetiki w niemieckie ręce, to jest cios w bezpieczeństwo energetyczne Polski, czyli cios w dostępność strategicznych zapasów ropy i paliw, z których 60 proc. całych zasobów polskich mamy właśnie w IKS „Solino” – akcentował polityk.
Całą rozmowę z Maciejem Małeckim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



