fot. PAP/Rafał Guz

Pos. K. Sójka: Minister zdrowia miała przedstawić poważną reformę. Niestety żadna wiążąca decyzja nie została zaproponowana. Nie ma w tych propozycjach głębszych i strukturalnych zmian. Nie ma żadnej odpowiedzi na to, co jest dzisiaj problemem

Minister zdrowia miała przedstawić poważną reformę. Niestety żadna wiążąca decyzja nie została zaproponowana. Myślę, że jest to odpowiedź na trudne afery, które zostały ujawnione, niż całościowa reforma systemu zdrowia. Nie ma w tych propozycjach głębszych i strukturalnych zmian. Nie ma żadnej odpowiedzi na to, co jest dzisiaj problemem i za chwilę wypłynie, czyli kwestia niedostatecznego finansowania ochrony zdrowia (…). Kwestie umów i finansowania medyków są ważne. Trzeba mówić o tym, by nie było patologicznych umów i sposobu zarobkowania na ochronie zdrowia. Niemniej jednak to, co zaproponowała minister zdrowia, nie jest reformą zdrowia i nie jest odpowiedzią na problemy – mówiła Katarzyna Sójka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, była minister zdrowia, lekarz, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Zapowiadana przez minister zdrowia reforma ochrony zdrowia miała być jednym z najważniejszych tematów tygodnia. Oczekiwano konkretnych rozwiązań, które odpowiedzą na narastające problemy systemu i poprawią jego funkcjonowanie. Ostatecznie przedstawione propozycje spotkały się z krytyką części polityków i ekspertów, którzy zarzucili Jolancie Sobierańskiej-Grendzie brak kompleksowego podejścia oraz pominięcie kluczowych wyzwań, takich jak finansowanie ochrony zdrowia.

W środę minister zdrowia miała przedstawić poważną reformę. Niestety żadna wiążąca decyzja nie została zaproponowana. Myślę, że jest to odpowiedź na trudne afery, które zostały ujawnione, niż całościowa reforma systemu zdrowia. Nie ma w tych propozycjach głębszych i strukturalnych zmian. Nie ma żadnej odpowiedzi na to, co jest dzisiaj problemem i za chwilę wypłynie, czyli kwestia niedostatecznego finansowania ochrony zdrowia. Informacje na temat lekarzy, którzy w różnych placówkach na podstawie różnych umów zarabiają bardzo duże pieniądze, to jest bulwersujące (…). Kwestie umów i finansowania medyków są ważne. Trzeba mówić o tym, by nie było patologicznych umów i sposobu zarobkowania na ochronie zdrowia. Niemniej jednak to, co zaproponowała minister zdrowia, nie jest reformą zdrowia i nie jest odpowiedzią na wszystkie problemy, o których słyszymy – stwierdziła Katarzyna Sójka.

Resort zdrowia przedstawił propozycje zmian dotyczących zatrudniania lekarzy. Wśród nich znalazł się zakaz pracy za pośrednictwem spółek oraz obowiązek związania medyka z jednym szpitalem. Według opozycji to krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający wobec problemów, z jakimi mierzy się ochrona zdrowia.

Być może to działanie ma szanse zadziałać. To jest pewien element, który już parę tygodni temu przedstawiał zespół Mateusza Morawieckiego oraz Prawo i Sprawiedliwość. Powstał raport wskazujący na to, w jaki sposób powinny wyglądać wynagrodzenia w ochronie zdrowia. Minister z tego skorzystała, ale to nadal jest tylko jeden z elementów, który ma ukrócić pewną patologię, która wykorzystała możliwości w systemie zdrowia w kwestii wynagrodzeń. Niemniej jednak ten element nie rozwiązuje podstawowego problemu, jakim jest niedofinansowanie ochrony zdrowia – zauważyła poseł PiS.

Publiczna i prywatna ochrona zdrowia od lat wzajemnie się przenikają, co wywołuje wiele dyskusji na temat funkcjonowania całego systemu. Wśród najważniejszych wyzwań wymienia się zasady zatrudniania lekarzy, dostępność świadczeń oraz przejrzystość finansowania. Konieczne są zmiany, które ograniczą nieprawidłowości i uporządkują relacje między obiema częściami systemu.

– Patologie na styku połączenia prywatnej i publicznej ochrony zdrowia są wielkie i funkcjonują od dawna. Trudno określić, jak je rozwiązać. To są bardzo poważne zmiany i wiele rzeczy trzeba wziąć pod uwagę, np. liczbę lekarzy, która podejmie pracę w jednej czy drugiej służbie. Niestety tak to działa, że pacjenci idą prywatnie, żeby być szybciej przyjętymi. To jest patologia. Na tym etapie są potrzebne działania, transparentność i ukrócenie pewnego procederu. Wszyscy powinni mieć równy dostęp do ochrony zdrowia – akcentowała była minister zdrowia.

Całą rozmowę z Katarzyną Sójką można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj