fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Lekarze rezydenci zarzucają resortowi zdrowia narażanie bezpieczeństwa pacjentów

Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy zorganizowało konferencję prasową, podczas której medycy wskazali, że już rok temu zgłaszali nieprawidłowości związane m.in. z dyżurami w szpitalach.

Lekarze wymienili Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, gdzie według rezydentów, jak w soczewce widać wszystkie patologie. Resort zdrowia jednak nie reagował na te skargi.

Przymusowe zsyłanie rezydentów na SOR, podczas gdy w tym samym czasie mają dyżur na swoim oddziale, naraża zarówno ich bezpieczeństwo, jak i zdrowie pacjentów – podkreślił wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, Władysław Krajewski.

–  Taka sytuacja szczególnie zagraża bezpieczeństwu zarówno pacjentów, jak i lekarzy, ponieważ tracą na tym wszyscy. Tracą pacjenci oczekujący na SOR, ze względu na to, że oczekują na oddelegowanego lekarza przez wiele godzin, nie mając zabezpieczenia tu i teraz. Tracą również pacjenci oddziału macierzystego tego rezydenta, ze względu na to, że w momencie, jak zaistnieje jakaś potrzeba zdrowotna, to tego lekarza tam może nie być. My wszyscy – jako społeczeństwo – tracimy na specjaliście, który zamiast w sposób jakościowy szkolić się według programu specjalizacji, musi zabezpieczać kilka oddziałów i łatać dziury kadrowe poszczególnych szpitali w kraju – mówił Władysław Krajewski.

Rezydenci wskazali, że ministerialny projekt ustawy o zawodzie lekarza, który jest obecnie w konsultacjach społecznych, jeszcze bardziej pogorszy sytuację lekarzy w trakcie specjalizacji, a także pacjentów. Zakłada on bowiem zakaz przenosin rezydentów do innej placówki, co – jak wskazują medycy – w obliczu nagłaśnianych ostatnio nieprawidłowości bywa jedynym ratunkiem.

RIRM

drukuj