Pierwotny blask – drugi dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego 2026
Bóg zawsze daje w obfitości – tak stało się również i dzisiaj, gdy po wielu dniach trudnych do zniesienia upałów nareszcie nadeszło ochłodzenie w postaci deszczu i wiatru, o które prosiliśmy. Kolejny dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego był okazją do dziękczynienia: zarówno za kojący chłód pogody, jak i za inne dary, które otrzymujemy od Pana i Maryi na przestrzeni naszego życia. Do Tuchowskiej Matki pielgrzymowały tysiące wiernych, wśród których tradycyjnie wyróżniały się zorganizowane pielgrzymki: kapłanów świętujących jubileusze 25-lecia i 50-lecia kapłaństwa, osób konsekrowanych oraz członków Akcji Katolickiej. Obecność tak różnobarwnych grup dostarczyła wielu głębokich i owocnych refleksji, snutych przez kaznodziei na Lipowym Wzgórzu.
Podczas Mszy Świętej dla jubilatów 25-lecia kapłaństwa ks. Jacek Soprych, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, wzywał do zakochania się na nowo w Maryi Tuchowskiej, a tym samym do ponownego zakochania w kapłaństwie. Wizerunek Matuchnej Tuchowskiej jest bowiem ikoną kapłaństwa – kapłan, tak jak Maryja Elżbiecie, niesie światu Chrystusa. Jednocześnie ks. Rektor zauważył, że konserwatorzy w czasie renowacji obrazu nie domalowali Maryi nowego piękna, lecz jedynie odsłonili to, co było w Niej od początku. Podobnie działa łaska Boża – przywraca pierwotny blask człowiekowi. Dlatego nie potrzebujemy nowego kapłaństwa, ale musimy odkryć na nowo zachwyt nad Chrystusem i świadomość, że tak jak Maryja, kapłani są sługami, którzy niosą światu Zbawiciela.
Słowo do starszych stażem jubilatów 50-lecia kapłaństwa skierował natomiast rektor Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Krakowie, o. Marek Urban CSsR. Oparł je na głęboko zakorzenionym w człowieku dążeniu do odnalezienia w życiu szczęścia. Podkreślił, że jako pierwsi pytanie to zadawali filozofowie greccy, znajdując szczęście w mądrości. Jednakże nie było możliwe, aby sama ludzka mądrość stanowiła pełnię szczęścia – stała się ona dostępna dopiero wtedy, gdy Bóg stał się człowiekiem, gdy Jezus Chrystus przyszedł na świat. Wtedy człowiek zrozumiał, że prawdziwe szczęście to życie w Bogu. Tego właśnie uczy nas Maryja, a także przykład czcigodnych jubilatów, którzy odnaleźli w życiu to, co najważniejsze.
Kiedy popołudniową porą na dziedzińcu sanktuaryjnym zagościły pierwsze promyki słońca, miała miejsce Msza Święta w Godzinie Miłosierdzia, podczas której szczególną uwagę skierowano ku osobom konsekrowanym, a zwłaszcza bardzo licznie zgromadzonym siostrom zakonnym. W homilii o. Ryszard Bożek CSsR, wikariusz biskupi diecezji tarnowskiej do spraw życia konsekrowanego, zaznaczył, że Tuchów jest duchowym spoiwem ziemi tarnowskiej, gdyż to właśnie w tym miejscu ludzie poruszają się na kolanach przed obrazem Matki Bożej Tuchowskiej. Nigdzie indziej taki fenomen nie ma miejsca na co dzień.
Wieczorem do stóp Matki przybyła już ostatnia tego dnia pielgrzymka, zrzeszająca członków Akcji Katolickiej. Płomienne słowo do wiernych skierował ks. Jan Bartoszek, dyrektor RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz. Podczas kazania wzywał do wzięcia przykładu z Maryi, która nie czeka na lepsze czasy, ale rusza z pośpiechem do Elżbiety, aby jej pomóc. Członkowie Akcji Katolickiej powinni to odebrać jako wezwanie do działania, do nasycania świata wartościami Ewangelii; jako przestrogę przed opuszczeniem z rezygnacją rąk i poddaniem się paraliżowi lęku, który ks. Bartoszek zdiagnozował jako chorobę dzisiejszego świata.
Bez wątpienia był to dzień bardzo obfity we wszelakiego rodzaju przeżycia, a szczególnie te duchowe. Wdzięczni Matuchnie Tuchowskiej za opiekę nad nami, chcemy wkroczyć w kolejny dzień świętowania, kolejny dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego, pragnąc zaczerpnąć z tego skarbca łask, jakim jest Lipowe Wzgórze, aby przez następne dni, miesiące i lata, wraz z Maryją nieść światu Chrystusa.
br. Jan Gawroński CSsR


