fot. PAP/Paweł Supernak

Węgry cofnęły status uchodźcy Zbigniewowi Ziobrze. Rząd Donalda Tuska kontynuuje polityczne polowanie

Rząd chwali się, że Węgry cofnęły Zbigniewowi Ziobrze status uchodźcy. W odpowiedzi były minister sprawiedliwości przekonuje, że wiza, jaką otrzymał w Stanach Zjednoczonych, pozostaje ważna i jest niezależna od dokumentu, na podstawie którego została wydana.

Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej korzystał z azylu politycznego na Węgrzech. Opuścił Europę po porażce Wiktora Orbana. Rząd w Polsce postanowił wykorzystać zmianę władzy na Węgrzech, dążąc do zatrzymania byłego ministra sprawiedliwości.

„Otrzymałem pisemne potwierdzenie, że Węgry cofnęły status uchodźcy Marcinowi Romanowskiemu, Zbigniewowi Ziobrze i Patrycji Koteckiej-Ziobro. Unieważniły także ich dokumenty podróży” – przekazuje na platformie X wicepremier, minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski.

Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, zapowiada interwencję w Stanach Zjednoczonych.

„Zwrócimy się do właściwych instytucji w Stanach Zjednoczonych z pytaniem, czy osoby pozbawione ważnych dokumentów podróży mogą nadal przebywać na terytorium USA” – informuje minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek.

Zbigniew Ziobro odpowiada na to pytanie twierdząco.

– Wiza jest niezależna od dokumentów, na które jest wydana. Wiza upoważnia do tego, żeby funkcjonować w ramach danego państwa, w tym wypadku Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, czy ten dokument jest w tym momencie ważny, czy też nie – tłumaczy poseł Zbigniew Ziobro

Jednocześnie były minister sprawiedliwości zapowiada weryfikację, czy informacje w jego sprawie, przekazywane przez rząd w Polsce, są prawdziwe. Przekonuje, że już wcześniej ministrowie, którzy dążą do jego zatrzymania, wykazywali się brakiem wiedzy w sprawach podstawowych.

Na tymczasowy areszt dla Zbigniewa Ziobry zgadza się polski sąd, który odrzuca stanowisko obrońców polityka. W ocenie posła Marcina Warchoła, b. wiceministra sprawiedliwości, to Waldemar Żurek ręcznie steruje sprawą, by dopaść swojego poprzednika i robi to, by uniknąć dymisji.

– Nad jego głową jest sąd Donalda Tuska – mówi poseł Marcin Warchoł.

Według medialnych doniesień do rekonstrukcji rządu może dojść jeszcze w lipcu, a obok resortu sprawiedliwości może objąć ona także Ministerstwo Zdrowia.

TV Trwam News

drukuj