Częściowe wyniki wyborów w Peru: na prowadzeniu Keiko Fujimori, ale zwycięzca wciąż niepewny
Po wstępnym przeliczeniu około 65 proc. głosów z drugiej tury wyborów prezydenckich w Peru na prowadzeniu jest prawicowa kandydatka Keiko Fujimori z 52,7 proc. głosów, ale ostateczny rezultat wciąż jest niepewny – wynika z danych urzędu ds. wyborów ONPE.
Rywal Keiko Fujimori, lewicowy parlamentarzysta Roberto Sanchez, zdobył 47,3 proc. głosów – wynika z częściowych danych opublikowanych przez ONPE w niedzielę do godz. 23.00 czasu miejscowego (do godz. 6.00 rano w poniedziałek w Polsce).
Lewicowy polityk wciąż może mieć nadzieję na powtórzenie sukcesu byłego prezydenta Pedro Castillo, który pokonał Keiko Fujimori w wyborach w 2021 roku. Podobnie jak tym razem, wyniki exit poll wskazywały wówczas na przewagę Fujimori, ale ostatecznie to Castillo zwyciężył, zdobywając 50,2 proc. głosów.
Analitycy spodziewają się, że wynik Sancheza będzie rósł w końcowej części liczenia głosów. Protokoły ze stolicy kraju, Limy, uznawanej za bastion polityczny Fujimori, zliczane są zwykle szybciej, a te z terenów wiejskich, gdzie popularny jest Sanchez, napływają z opóźnieniem.
Wyniki badań exit poll, ogłoszone po zamknięciu lokali wyborczych, dawały Fujimori między 50,5 a 50,7 proc., a Sanchezowi – między 49,3 a 49,5 proc. głosów. Natomiast szacunki firmy Ipsos na podstawie akt z wybranych komisji wskazują na nieznaczne prowadzenie Sancheza.
Kandydaci prezentują skrajnie różne wizje przyszłości Peru – ważnego producenta miedzi, srebra, złota i innych surowców. Keiko Fujimori opowiada się za ochroną własności prywatnej i zagranicznych inwestycji oraz twardą rozprawą z przestępczością. Sanchez kładzie nacisk na niwelowanie nierówności społecznych i zapowiada rewizję licencji wydobywczych.
Głównym zmartwieniem Peruwiańczyków przed wyborami była kwestia bezpieczeństwa. W ostatnich latach w kraju wzrosły wskaźniki zabójstw, a kierowcy i przedsiębiorcy wielokrotnie protestowali przeciwko narastającej fali wymuszeń haraczy. Wielu obwiniało za te przestępstwa imigrantów, szczególnie z pogrążonej w kryzysie Wenezueli.
Keiko Fujimori jest córką byłego prezydenta Peru, Alberto Fujimoriego, który rządził krajem w latach 1990-2000 i nadzorował brutalną kampanię przeciwko dokonującej ataków terrorystycznych lewicowej organizacji Świetlisty Szlak. Zmarł w 2024 roku, a wiele z ostatnich lat życia spędził w więzieniu, skazany za masakry cywilów i inne zbrodnie przeciw ludzkości.
Córka Fujimoriego wcześniej już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o prezydenturę Peru. Opowiada się za rozwojem sektora prywatnego w gospodarce oraz za zdecydowanymi działaniami przeciwko gangom. Porównywała zmagania swojego ojca z lewicowymi partyzantkami do obecnych problemów z przestępczością zorganizowaną.
Jej rywal Roberto Sanchez porównywany jest natomiast do byłego prezydenta Castillo, który w 2021 roku minimalną różnicą głosów pokonał Fujimori. Rok później, jako prezydent, usiłował bezprawnie rozwiązać Kongres, za co został usunięty z urzędu, a następnie skazany na 11 lat więzienia.
W kampanii wyborczej Sanchez skupiał się na problemie nierówności społecznych. Opowiada się za zmianą konstytucji, uchwalonej pod rządami Fujimoriego, a także za wyższym opodatkowaniem najlepiej zarabiających. Zapowiada rewizję licencji na eksploatację surowców, przekonując, że dochody z bogactw naturalnych nie trafiają do społeczności zamieszkujących tereny, na których prowadzone jest wydobycie.
Oficjalne wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich w Peru zostaną opublikowane w połowie lipca – poinformowała rzeczniczka Państwowej Komisji Wyborczej, Grecia Renteria.
PAP



