Dr A. Górecki: Ogromną bolączką jest to, że coraz mniejsza liczba absolwentów wybiera jako przedmiot dodatkowy historię na poziomie rozszerzonym
Matura jest podsumowaniem całego procesu edukacyjnego szkoły podstawowej, szkoły średniej i jednocześnie kartą wstępu na studia. Ogromną bolączką jest to, że coraz mniejsza liczba absolwentów wybiera jako przedmiot dodatkowy historię na poziomie rozszerzonym – mówił dr Artur Górecki, b. pełnomocnik ministra edukacji i nauki ds. podstaw programowych i podręczników, b. dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego i Podstaw Programowych w latach 2020-2023, dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris, od 20 lat nauczyciel i dyrektor szkół , w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
4 maja to pierwszy dzień tegorocznych egzaminów maturalnych. Przed południem maturzyści przystąpili do pisemnego egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym.
– W tym roku maturzystów jest około 340 tysięcy, czyli znacznie więcej niż w ubiegłym roku. Tegoroczni absolwenci są drugim rocznikiem, który będzie zdawał egzamin na podstawie wymagań określonych w podstawie programowej, a nie na podstawie wymagań egzaminacyjnych, które wprowadzono w związku z pandemią. Przez kilka lat to właśnie te wymagania egzaminacyjne stanowiły podstawę dla twórców arkuszy egzaminacyjnych. W tym roku wraca już układ tradycyjny, czyli podstawa programowa – wskazał dr Artur Górecki.
Były pełnomocnik ministra edukacji i nauki ds. podstaw programowych i podręczników podkreślił, że reforma edukacji wprowadzona przez obecne władze ministerstwa doprowadziła do tego, że już w 2024 roku treści podstaw programowych zostały okrojone o około 20 proc., w związku z czym zakres wiedzy, którym muszą wykazać się maturzyści, uległ znacznemu zmniejszeniu.
– Matura jest podsumowaniem całego procesu edukacyjnego szkoły podstawowej, szkoły średniej i jednocześnie kartą wstępu na studia. O samej formule egzaminu maturalnego można było bardzo dużo mówić w kontekście szczególnie przedmiotów tożsamościowych czy kulturotwórczych, takich jak język polski i historia. Ogromną bolączką jest to, że coraz mniejsza liczba absolwentów wybiera jako przedmiot dodatkowy historię na poziomie rozszerzonym, bo jest to zaledwie 4-5 proc. wszystkich maturzystów. Do egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym przystępują wszyscy, natomiast poziom rozszerzony również wybiera znacznie mniejsza liczba osób. Trudno jest mówić o egzaminie ustnym, który dzisiaj został praktycznie usunięty na margines i jest przeprowadzany w oparciu o pulę pytań, która jest znana wcześniej uczniom. Dlatego chyba słusznie coraz rzadziej się używa określenia egzamin dojrzałości, a właśnie mówi się o egzaminie maturalnym – zaznaczył Dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris.
Dr Artur Górecki dodał, że nie chodzi o to, aby doprowadzić do sytuacji, w której wyśrubujemy wymagania egzaminacyjne i doprowadzimy do tego, że znaczna część uczniów nie będzie sobie w stanie z nimi poradzić, ale bardziej o to, żeby formuła egzaminu rzeczywiście była z jednej strony weryfikacją sprawności myślenia, a z drugiej strony sprawdzenia pewnego komponentu wiedzy, który powinien stanowić fundament pod całe życie i także późniejszą edukację na poziomie wyższym.
– Matura i zdawane przedmioty decydują o możliwości wybrania takiego, a nie innego kierunku studiów. Tymczasem uczeń, który kończy szkołę podstawową, niekoniecznie już wie, jakie studia będzie chciał wybrać i niekoniecznie ma już określoną drogę kształcenia czy drogę zawodową wybiegającą w przyszłość na cztery czy pięć lat. A nawet jeśli ma, to wiemy, że te cztery lata mogą jeszcze wiele zmienić, dlatego brak elastyczności jest jedną z bolączek naszego systemu, bo wybór tak a nie inaczej sprofilowanej klasy, która przygotowuje do matury z konkretnych przedmiotów – wiedzy o społeczeństwie i historii, matematyki i fizyki, biologii i chemii – to już jest wybór, który określa również przyszłość edukacyjną. Jest to dylemat i dyskusja, która od wielu lat toczy się w naszej edukacji – tłumaczył gość Radia Maryja.
Dr Artur Górecki postawił pytanie, na ile liceum ogólnokształcące, które ma dać ogólną formację intelektualną, rzeczywiście jest taką szkołą, a na ile staje się ona przygotowaniem pod już z góry wybrany zestaw przedmiotów maturalnych.
Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem dr. Artura Góreckiego jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



