fot. PAP/EPA

Izrael dopuszcza się następnych zbrodni. Ks. prof. J. Żelazny: W Libanie widzimy dokładnie to samo, co świat widział w Gazie

W Libanie od kilku dni obowiązuje 10-dniowe zawieszenie broni między Izraelem a Libanem. Mimo to izraelskie wojska nadal przebywają w południowej części kraju i aktywnie walczą z bojownikami Hezbollahu. „W Libanie dzieje się dokładnie to samo, co świat widział w Gazie” – wskazuje dyrektor polskiej sekcji Pomocy Kościołowi w Potrzebie, ks. prof. Jan Żelazny.

Sytuacja na linii Izrael-Liban odbija się na sytuacji libańskich chrześcijan. Dyrektor sekcji polskiej PKWP, ks. prof. Jan Żelazny, podkreślił, że w ostatnim czasie dochodzi tam do wielu przestępstw wojennych.

– Izrael niszczy sady, wyrywa drzewa, wjeżdża buldożerami, a do tego świadomie niszczy domy. To jest to samo, co świat widział w Gazie (…).  To powoduje największe zaniepokojenie zwłaszcza prostych ludzi, którzy myślą o powrocie do swojego domu, do swojej gospodarki, gdzie po prostu normalnie żyli. Oni tam są od tysięcy lat. Tam są ich domy, które odziedziczyli po swoich przodkach i żyli tam w lepszej lub gorszej harmonii ze swoimi muzułmańskimi sąsiadami. Teraz to zostało zniszczone – mówił ks. prof. Jan Żelazny.

Oburzenie chrześcijan i światowej opinii wywołała profanacja figury Jezusa w libańskiej wiosce, której dopuścił się izraelski żołnierz. Zarówno on, jak i drugi żołnierz fotografujący wydarzenie zostali ukarani odsunięciem od służby bojowej i 30 dniami aresztu. Wojsko poinformowało o postawieniu nowej figury.

W związku ze zbrodniami, jakich armia izraelska dokonuje w Libanie, część państw europejskich postuluje zawieszenie stosunków z Tel-Awiwem.

RIRM

drukuj