fot. PAP/Paweł Supernak

Odbieranie dobrego imienia. Ks. Michał Olszewski rozważa kroki prawne przeciwko Donaldowi Tuskowi

Obrońcy ks. Michała Olszewskiego szykują pozwy przeciwko premierowi. To reakcja na publiczne oskarżenia, jakie Donald Tusk kierował w stronę kapłana. Twierdził, że środki na jego obronę pochodzą z giełdy kryptowalut i przeszły przez organizacje o charakterze politycznym.

Premier Donald Tusk wykorzystuje sprawę problemów giełdy kryptowalut Zondacrypto nie tylko do ataku na politycznych przeciwników.

– 450 tys. zł wpłacono Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro. Część z tych środków przeznaczono na prawników obrońców Dariusza Mateckiego i księdza Michała Olszewskiego – stwierdził szef rządu.

To całkowita nieprawda – mówi jeden z obrońców księdza Olszewskiego, mecenas Krzysztof Wąsowski.

– Mój udział w obronie księdza Michała jest finansowany przez Zgromadzenie Księży Sercanów. I tutaj ksiądz prowincjał pozwolił mi tę informację ujawnić. Jeśli chodzi o mecenasa Skwarzyńskiego, jego udział w obronie nie jest finansowany przez nikogo. On jest prawnikiem pro bono – wyjaśnił mec. Krzysztof Wąsowski.

Trzeci obrońca jest opłacany przez przyjaciół kapłana, którzy nie mają żadnych powiązań z rynkiem kryptowalut. Ksiądz Michał Olszewski rozważa kroki prawne przeciwko Donaldowi Tuskowi. Możliwy jest prywatny akt oskarżenia w związku z pomówieniem oraz pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych, a także wniosek o zadośćuczynienie, być może w kwocie 450 tysięcy złotych.

– Jeżeli takie zadośćuczynienie zostanie przyznane, to na pewno ksiądz Michał będzie chciał te wszystkie środki przeznaczyć na walkę z chorobami stresu pourazowego, na które bardzo wielu ludzi cierpi – mówił Krzysztof Wąsowski.

Ksiądz Michał Olszewski po zatrzymaniu w Wielki Czwartek 2024 roku spędził w areszcie siedem miesięcy w związku z rzekomymi nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości.

 

TV Trwam News

drukuj