fot. PAP/Art Service

Pos. Z. Ziobro: Będę walczył z premierem Tuskiem, gdziekolwiek się znajdę

Przebywający w Budapeszcie poseł Zbigniew Ziobro, przeciwko któremu prokuratura sformułowała 26 zarzutów, powiedział dziś, że będzie walczył z premierem Donaldem Tuskiem, gdziekolwiek się znajdzie, nawet będąc w areszcie. Były minister sprawiedliwości, poseł PiS dopytywany o to, czy pozostanie na Węgrzech, odparł, że „czas pokaże”.

Peter Magyar, przywódca zwycięskiego ugrupowania w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej poinformował, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Dodał, że były polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępca Marcin Romanowski „nie zostaną długo” na Węgrzech. Jeszcze w trakcie kampanii zapewniał, że po wyborach dojdzie do ich ekstradycji.

Zbigniew Ziobro pytany dziś przez Polsat News o to, czy w obliczu niedzielnych wyborów i odsunięciu od władzy rządu premiera Viktora Orbána jest już spakowany i gotowy na ekstradycję do Polski, odpowiedział: „Jestem zawsze gotowy do toczenia bitwy o prawdę”. Dodał, że będzie walczył z premierem Donaldem Tuskiem „gdziekolwiek się znajdzie”.

„Jeśli znajdę się w Polsce, jeśli nawet Donald Tusk okaże się być tym samcem alfa, o czym marzy i będzie chciał wykorzystywać moją osobę do swoich politycznych gierek, by odwracać uwagę od dramatów Polaków w służbie zdrowia, od dramatycznego zadłużenia polskiego państwa, to i tak zapewniam państwu, że będę walczył, nawet będąc zamknięty w areszcie” – podkreślił polityk.

Dopytywany o to, czy pozostanie na razie na Węgrzech, odparł jedynie, że „czas pokaże”. Wskazał przy tym na węgierskie procedury prawne, które w jego ocenie „wiążą pana premiera Magyara”. Poseł PiS wyraził nadzieję na to, że węgierski system jest na tyle odporny politycznie, że będzie podejmował decyzję w oparciu o fakty, które – jak dodał – są „bardzo mało optymistyczne dla Donalda Tuska i jego wniosku”.

„Ale oczywiście będę analizował tą sytuację, bo jakby się okazało, że tu też jest w sądach »Iustitia«, bo czegoś nie wiem, no to będę musiał oczywiście wszystko to rozważyć” – powiedział Zbigniew Ziobro.

Parlamentarzysta, dopytywany o to, czy może wykluczyć scenariusz wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, powiedział, że niczego nie może wykluczyć i zarazem ironizował, że stoi za nim samolot.

Peter Magyar pod koniec lutego bieżącego roku mówił, że jeśli jego grupowanie wygra wybory, a dwaj politycy PiS będą nadal przebywać na Węgrzech, dojdzie do ich ekstradycji. W poniedziałek, po niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech, w których zwyciężyła partia TISZA, jej lider zapewnił, że nowe władze znajdą sposób na to, aby ich odesłać, o ile w ogóle przebywają jeszcze w Budapeszcie.

Obaj politycy PiS – Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski – otrzymali w tym kraju ochronę międzynarodową. Prokuratura Waldemara Żurka sformułowała wobec nich zarzuty w sprawie „nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości”.

PAP

drukuj