
fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/zblizenie-grupa-turystow-spotyka-swit-na-wulkanie-batur-bali-indonezja_10506961.htm#fromView=search&page=1&position=47&uuid=88558e51-8545-4a20-99b4-bffef6d55393&query=m%C5%82odzi+ludzie+niebo
O młodych inaczej niż zwykle. Dr hab. K. Wojcieszek: Problemy ludzi młodych są związane z ich stanem miłości
Czy młodzi naprawdę porzucają wiarę, czy tylko usiłują ją inaczej odnaleźć? Mam optymistyczną nadzieję, że usiłują ją inaczej odnaleźć. Poważniejszym pytaniem jest jednak, czy młodzi żyją w stanie rozpaczy? W 2005 roku napisałem książkę pt. “Na początku była rozpacz… Antropologiczne podstawy profilaktyki”. Postawiłem tam tezę, że problemy, jakie młodzi mają, np. z używkami, to są problemy związane z ich stanem miłości. Potrzebne jest aktywniejsze wsparcie ludzi młodych, bo często mówimy jakie są przykazania Boże, czego nie wolno robić. Ale czy ich wspieramy, żeby wiedzieli, dlaczego i co się z tym wiąże? Sprawa jest wielkiej wagi – mówił dr hab. Krzysztof Wojcieszek, profesor Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości, biolog molekularny, filozof, pedagog, emerytowany wykładowca akademicki, członek Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przy Konferencji Episkopatu Polski.
Problemy młodego pokolenia w dochowaniu wierności chrześcijańskim korzeniom polskiego narodu to temat prelekcji dr hab. Krzysztofa Wojcieszka, który jest specjalistą w zakresie uzależnień i zachowań ryzykownych młodzieży, profilaktyki patologii społecznych, psychologii i pedagogiki w nurcie chrześcijańskim, wygłoszonej podczas sympozjum „Polska silna wiarą i trzeźwością” w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Profesor Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości swój wykład rozpoczął od cytatu: “Nie wychowuj słowem, bo zapomną. Nie wychowuj pod warunkami, bo zgubią. Nie wychowuj zakazami, bo spróbują. Jak ty postępujesz, tacy będą”.
– Młodzi ludzie od wieku dziecięcego, przez nastolatków i młodych dorosłych są bardzo uważnymi obserwatorami tego, co dzieje się w ich środowisku, wśród dorosłych. Jeżeli masz pytania, dlaczego w młodym pokoleniu coś się dzieje, to przyjrzyj się swojemu życiu, swojemu świadectwu i będziesz miał jasność. Nie wszyscy młodzi ludzie napotykają na trudności w dochowaniu wierności korzeniom, a nawet bardzo liczni nie mają tych zasadniczych trudności. Zazwyczaj mamy tak ukształtowane spojrzenie, że obserwujemy głównie to co się dzieje złego i to nas jakoś przyciąga, ale tak naprawdę dobro jest silniejsze i ma szerszy zasięg – podkreślił pedagog.
Wykładowca zwrócił uwagę, że warto postawić pytanie czy obecne trudności są to trudności młodego pokolenia, czy raczej starszego pokolenia? Jednocześnie wskazał, że wysiłek w czasach komunizmu włożony w wynarodowienie i pozbawienie wiary był w dużym stopniu skuteczny i gdyby nie nadzwyczajne interwencje Opatrzności, takie jak dar prymasa ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, wybór papieża Jana Pawła II oraz ruch oazowy, to byśmy przepadli, bo widać co dzieje się w różnych okolicznych narodach.
– Zmagamy się ze skutkami zaborów, wojen, również w zakresie dwudziestolecia międzywojennego, podczas którego uchwalono różne liberalne prawa, niektóre z nich wprost uderzały w rodzinę. Był wysoki poziom przestępczości, na przykład regułą były zabójstwa podczas demonstracji politycznych, a nasze dziewczyny wędrowały do domów publicznych aż w Argentynie, gdyż były specjalne mafie, które się zajmowały handlem żywym towarem. Już wtedy zaczęło się zmaganie o stan duchowy narodu. Musimy mieć świadomość, że na zachodzie, do którego tęskniliśmy, wędrowaliśmy i walczyliśmy, od pokoleń trwała sekularyzacja i laicyzacja, zwłaszcza silna wśród ubogich warstw chłopów i robotników. Wsie były kompletnie pozbawione ludzi wierzących – wskazał filozof.
Dr hab. Krzysztof Wojcieszek podkreślił, że jeśli chodzi o rozumienie czym są korzenie chrześcijańskie narodu, to sprawa nie jest jednoznaczna, ponieważ w historii Polski były i są bardzo silne akcenty antychrześcijańskie, począwszy od powstania pogańskiego tysiąc lat temu, po bardzo silną falę reformacji.
– Dla mnie punktem odniesienia, jeżeli chodzi o korzenie chrześcijańskie narodu, są te cztery filary, czyli błogosławiony prymas ks. kar. Stefan Wyszyński, św. Maksymilian Kolbe, sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki i św. Jan Paweł II. Ale warto zwrócić uwagę także na rolę kobiet, które są opiekunkami tych korzeni i gdyby nie kobiety, to pewnie byśmy przegrali tę bitwę o duszę narodu. Nawet współczesne badania socjologiczne mówią, że to nadal matki są tymi, które przekazują wiarę najlepiej i najskuteczniej. Polskie matki nadal są filarami korzeni chrześcijańskich narodu – akcentował członek Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przy Konferencji Episkopatu Polski.
Profesor Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości postawił kilka pytań: Czy ułatwiamy młodym ludziom bycie dumnym z polskości? Czy oni znają naszą chwalebną historię? Czy my znamy nasze mocne strony? Czy wiemy co płynie z naszych korzeni? Możemy różne rzeczy wybierać z naszej historii, ale jest dużo rzeczy zdumiewająco pozytywnych, o których nie wiemy i których nie doceniamy – dodał.
– Psychologia religii mówi, że kryzys wiary religijnej następuje zazwyczaj w wieku między 11 a 14 lat. To jest ważne, bo musimy wiedzieć, co wtedy dzieje się rozwojowo w życiu ludzkim, jakie są konteksty rozwojowe. To jest właśnie okres, kiedy jest największa możliwość, że ktoś się odsunie od Kościoła. Teologia życia wewnętrznego mówi, że wielu świętych przeżywało fazę ateizmu właśnie w wieku młodzieńczym. Faza ateizmu przygotowywała tych ludzi do przebudowy życia duchowego – zaznaczył dr hab. Krzysztof Wojcieszek.
Pedagog przypomniał lata 80, kiedy miały miejsce strajki studenckie, podczas których studenci prosili kapłanów o Mszę świętą i wspólną modlitwę. Wtedy panowało przekonanie, że Kościół jest gwarantem wolności narodu, gwarantem wolności osobistej ludzi – dodał.
– Więc czy powinniśmy się martwić obecną sytuacją? Myślę, że tak, bo wciąż trwa walka duchowa. Jest wiele czynników zewnętrznych, które odgrywają tu największą rolę, na przykład zmiana stylu życia i możliwości, tzw. “religijny supermarket”. To już są inne czasy. Dla młodych to jest zupełnie inny świat i wcale nie taki bezpieczny jak nam mogłoby się wydawać. Kiedyś żyliśmy siermiężnie i ubogo, ale pod pewnymi względami byliśmy bezpieczniejsi. Obecnie mamy nasilony profesjonalny marketing – dziedzina wiedzy, socjotechniki – dóbr konsumpcyjnych, który zrobił sieczkę z pewnych postaw i zachowań, chociażby takich jak abstynencja. Na świecie są trendy sekularyzacji i laicyzacji – tłumaczył profesor Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości.
Prelegent wspomniał również, że z badań socjologicznych wynika, iż im bogatszy kraj, tym mniejsze zainteresowanie ludzi życiem religijnym i duchowym.
– Na całym świecie wiele osób porzuca religię, którą wyznawało w dzieciństwie i jest to proces globalny. Okazuje się, że im więcej edukacji, tym więcej szkód w życiu religijnym. Oczywiście to jest uproszczenie. Profesor Mieczysław Gogacz usilnie twierdził, że ze względu na ateistyczną strukturę kształcenia, im człowiek dalej posuwa się w tym kształceniu, tym bardziej cierpi jego duchowość i religijność – wskazał dr hab. Krzysztof Wojcieszek.
Członek Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przy Konferencji Episkopatu Polski przytoczył także słowa papieża Leona XIV: “Młodzi wracają do wiary, potrzebują dobrych kapłanów. Ludzie, zwłaszcza młodzi ponownie otwierają się na spotkanie z Chrystusem. Dlatego dla kapłanów nie jest to czas na rezygnację czy wycofanie, lecz na wierną obecność i wielkoduszną dyspozycyjność”.
– Postawmy pytanie: Czy młodzi naprawdę porzucają wiarę, czy tylko usiłują ją inaczej odnaleźć? Ja mam optymistyczną nadzieję, że usiłują ją inaczej sformułować i inaczej odnaleźć. Poważniejszym pytaniem jest jednak, czy młodzi żyją w stanie rozpaczy? W 2005 roku napisałem książkę pt. “Na początku była rozpacz… Antropologiczne podstawy profilaktyki”. Postawiłem tam tezę, że problemy, jakie młodzi mają, np. z używkami, to są problemy związane z ich stanem miłości – akcentował pedagog.
Profesor Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości podkreślił, że potrzebne jest aktywniejsze wsparcie ludzi młodych, bo często mówimy jakie są przykazania Boże, czego nie wolno robić. Ale czy ich wspieramy, żeby wiedzieli, dlaczego i co się z tym wiąże? Sprawa jest wielkiej wagi i bardzo trudna. Może wymaga większego zaangażowania świeckich apostołów i specjalistów – zaznaczył dr hab. Krzysztof Wojcieszek.
radiomaryja.pl


