fot. PAP/Piotr Nowak

Kontrowersyjne decyzje prokuratury pod nadzorem Waldemara Żurka  

Dyscyplinarka dla prokuratora, który oskarżył Sławomira Nowaka o korupcję, rezygnacja z apelacji od wyroku uniewinniającego aktywistów przemycających nielegalnych imigrantów. To tylko niektóre skandaliczne decyzje prokuratury nadzorowanej przez Prokuratura Generalnego, Waldemara Żurka.

W marcu 2022 roku prokuratura postawiła zarzuty pięciu aktywistom, którzy przy granicy Białorusią pomagali nielegalnym migrantom. Informowali, jak zachować się w trakcie zatrzymania przez służby i transportowali migrantów w głąb Polski. W ubiegłym roku Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił ich. Prokuratura odwołała się, ale Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, cofnął apelację. Tak decyzję tłumaczyła rzecznik Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak.

– Prokurator Generalny uznał, że to orzeczenie sądu pierwszej instancji jest słuszne – wskazała prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego.

Ta decyzja prokuratora to przyzwolenie, a na nielegalne działania utrudniające służbę Straży Granicznej i zagrażające bezpieczeństwu Polski.

– Ci aktywiści działali poza ramami prawa. Im absolutnie nie wolno było czegoś takiego robić. Skandaliczna sytuacja, kiedy to Prokurator Generalny robi coś, przyzwala na coś, co jest ewidentnie sprzeczne z prawem – oznajmił dr Jerzy Żurko, socjolog.

W tym samym czasie prokuratura ścigała Roberta Bąkiewicza, który bronił polsko-niemieckiej granicy przed nielegalną migracją. Prokuratura zarzuciła liderowi Ruchu Obrony Granic znieważenie czworga funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Ostatecznie sąd umorzył postępowanie. Runęła piramida kłamstw budowana przez rządzących.

– Donald Tusk, Waldemar Żurek i cała reszta bandy wykorzystują sądy, prokuratury, inne instytucje państwa polskiego do walki z opozycją, z tymi, którzy mówią inaczej, którzy nie zgadzają się na masową migrację – zauważył Robert Bąkiewicz.

Kontrowersyjnych decyzji prokuratury nadzorowanej przez Waldemara Żurka nie brakuje. Prokuratura Okręgowa w Warszawie chce wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec Jana Drelewskiego – prokuratora, który przygotowywał akt oskarżenia wobec Sławomira Nowaka. Były minister w rządzie Donalda Tuska miał kierować grupą przestępczą. Jan Drelewski został odsunięty od sprawy, a tę szybko umorzono. Podstawą do postępowania dyscyplinarnego ma być naruszenie prawa i uchybienie godności urzędu.

– Dla mnie jest to oczywiste, że to, co się dzieje wokół mojej osoby w zakresie służbowym, jest to konsekwencja tego, co robiłem do tej pory w tej sprawie – mówił prok. Jan Drelewski.

Dyscyplinarka ma podtekst polityczny.

– Oto praworządność Donalda Tuska: draństwo i totalne bezprawie – powiedział Zbigniew Ziobro, poseł PiS.

 – Ma być to sygnał dla innych prokuratorów, żeby nie zajmowali się sprawami Platformy Obywatelskiej – stwierdził Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego z PiS.

Bulwersujące decyzje prokuratury dotykają także funkcjonariuszy policji. Kilka miesięcy temu sopocki policjant zatrzymał agresywnego Ukraińca podejrzanego o uprowadzenie dziecka. Obcokrajowiec oskarżył go o pobicie w trakcie zatrzymania. Prokuratura żąda zawieszenia policjanta, mimo że wewnętrzne postępowanie nie wykazało nieprawidłowości, a sąd nie zgodził się na takie zabezpieczenie.

– Podległa Waldemarowi Żurkowi prokuratura wniosła zażalenie i domaga się dalszego zawieszenia pana sierżanta. Tyle było ostatnio o szacunku do munduru, o tym jak rząd dba o dobrych funkcjonariuszy – akcentował mec. Bartosz Lewandowski, adwokat.

Rządzący chcą, aby funkcjonariusze bali się konsekwencji swoich decyzji – zaakcentował były funkcjonariusz CBŚP, Jacek Wrona.

– Jest to efekt mrożąco zastraszający, ma na celu całkowicie spacyfikowanie tutaj służby, proszę zobaczyć, że prowadzone są czynności w stosunku i do żołnierzy Straży Granicznej i Policji, często z totalnie błahych przyczyn – wyjaśnił Jacek Wrona, były funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji.

Symbolem politycznego działania prokuratury jest sprawa byłej rzecznik Straży Granicznej, Anny Michalskiej. Prokuratura wycofała apelacje w procesie pani rzecznik od wyroki I instancji. Sąd uniewinnił aktora niejakiego aktora Piotra Zelta z zarzutu znieważenia funkcjonariusza publicznego.

TV Trwam News

drukuj