Kazachstan: obywatele decydują w referendum o przyjęciu nowej konstytucji

W Kazachstanie odbywa się w niedzielę ogólnokrajowe referendum dotyczące przyjęcia nowej konstytucji, która ma w założeniu przebudować system polityczny państwa. Władze przedstawiają reformę jako modernizację państwa, nie brak jednak głosów, że zmiany mogą utrwalić dominującą rolę prezydenta.

Głosowanie dotyczy przyjęcia nowej ustawy zasadniczej, która zastąpi obowiązującą dziś konstytucję z 1995 r. Konstytucja Republiki Kazachstanu była kilkakrotnie nowelizowana – m.in. w 2007, 2017 i 2022 r. – a ostatnie referendum konstytucyjne odbyło się w czerwcu 2022 r.

Obecne referendum ma znacznie szerszy zakres. Zamiast kolejnych zmian wprowadzany ma być w praktyce nowy dokument, obejmujący zdecydowaną większość artykułów poprzedniej konstytucji i reorganizujący system instytucji państwowych. Reforma zakłada m.in. zniesienie Senatu – izby wyższej parlamentu – i przekształcenie władzy ustawodawczej w jednoizbowy organ o nazwie Kurułtaj (słowo to wywodzi się z tradycji plemion tureckich i mongolskich, i oznacza zgromadzenie liderów plemiennych lub wojskowych, na którym podejmowano najważniejsze decyzje – PAP). Jednocześnie projekt przewiduje zmiany w systemie władzy wykonawczej. Wśród najważniejszych postanowień znajduje się przywrócenie stanowiska wiceprezydenta (zniesione w 1996 r.), co według zwolenników reformy ma usprawnić funkcjonowanie państwa i zapewnić stabilność w razie kryzysu politycznego.

Krytycy zmian stoją jednak na stanowisku, że zarówno to rozwiązanie, jak i kilka innych prowadzi do wzmocnienia kontroli głowy państwa nad systemem politycznym i umożliwi jej wskazanie potencjalnego następcy. Nowa konstytucja przewiduje także utrzymanie zasady obowiązującej obecnie jednej siedmioletniej kadencji prezydenckiej, jednak część analityków uważa, że przyjęcie nowej ustawy zasadniczej może de facto „wyzerować” dotychczasowe ograniczenia kadencyjne i potencjalnie umożliwić obecnemu prezydentowi Kasymowi-Żomartowi Tokajewowi ubieganie się o urząd po 2029 r., gdy wygaśnie jego siedmioletnia kadencja (rozpoczęta formalnie w 2022 r. na skutek zmian wprowadzonych w referendum).

Referendum odbywa się w atmosferze ograniczonej debaty publicznej. Organizacje praw człowieka i część opozycji wskazują na presję wobec przeciwników reformy, w tym zatrzymania aktywistów, utrudnienia w organizowaniu zgromadzeń oraz ograniczony dostęp krytycznych głosów do mediów. Według działaczy społeczeństwa obywatelskiego działania władz mają zniechęcać do otwartego sprzeciwu wobec proponowanych zmian.

Według danych Centralnej Komisji Wyborczej do godziny 10 czasu lokalnego (6 w Polsce) w głosowaniu wzięło udział około 2,39 mln osób z ponad 12,4 mln uprawnionych do głosowania, co oznacza frekwencję na poziomie 19,21 proc.

Jak podaje portal Zakon.kz, prezydent Kasym-Żomart Tokajew oddał swój głos w jednej ze stołecznych komisji, po czym odbyła się krótka konferencja prasowa.

„Gratuluję wam wszystkim, ponieważ dziś jest przełomowy dzień dla naszego kraju. Konstytucja to prawdziwie historyczny dokument, który gwarantuje prawa i wolności naszych obywateli, dlatego ma wyjątkowe znaczenie. Nowa konstytucja potwierdza integralność terytorialną, niepodległość i suwerenność naszego państwa. Konstytucja przyjęta w 1995 roku odegrała swoją rolę. (…) Ale czas nie stoi w miejscu. Nadszedł moment, aby przyjąć nową ustawę zasadniczą. Aktywnie uczestniczyłem w jej przygotowaniu – osobiście zaproponowałem brzmienie preambuły konstytucji oraz szeregu innych przepisów. Jestem przekonany, że nowa ustawa zasadnicza będzie służyć dobru kraju i jego przyszłości” – oświadczył rządzący od 2019 r. Kasym-Żomart Tokajew.

PAP

drukuj