fot. nbp.pl

Stopy procentowe w dół

Mimo kolejnej obniżki stóp procentowych inflacja przez najbliższe trzy lata pozostanie w okolicy 2,5 proc. – zapewnia prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński. Bank, obniżając stopy procentowe, znacząco redukuje koszt obsługi gigantycznego długu publicznego.

Rada Polityki Pieniężnej znów obniżyła stopy procentowe. Stopa referencyjna spadła z 4 do 3,75 procent. Taką decyzję podjęto mimo zawirowań na Bliskim Wschodzie.

 – Choć ropa i gaz podrożały, to nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja w przyszłości (…). Będziemy nadal monitorowali sytuację w gospodarce – powiedział prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.

Niższe stopy to dobry sygnał dla kredytobiorców. Ich raty znów pójdą w dół. Wzrośnie też dostępność kredytów, co zwiększy popyt i wpłynie na wzrost gospodarczy. Niższe stopy zdaniem prezesa Glapińskiego nie wpłyną na wzrost inflacji.

– Powrót inflacji do niskiego poziomu cen jest trwały. Według tej projekcji inflacja aż do końca 2028 roku ma pozostać zgodna z celem NBP – wskazał prezes NBP.

Z obniżek stóp procentowych skorzysta częściowo budżet państwa, gdyż redukuje to koszty obsługi zadłużenia – zaznaczył ekonomista Paweł Dołkowski.

– Od obligacji dokumentów dłużnych odsetki są mniejsze do spłaty, dlatego państwo zyskuje, ma większe oszczędności – tłumaczył ekspert.

Przekłada się to na konkretne kwoty.

– Obniżka stóp procentowych o 2 punkty procentowe zredukowała koszty obsługi długu publicznego o ok. 28,5 mld zł w ciągu pierwszych 2 lat – powiedział prof. Adam Glapiński.

Finanse państwa są niestety w złym stanie. Deficyt budżetu państwa wyniesie w tym roku blisko 280 mld zł. W rekordowym tempie rośnie dług publiczny i zbliża się do 2 bilionów zł. W ograniczaniu naszego długu coraz mniej pomaga walka z luką VAT-owską. Jednym ze sposobów ograniczenia długu jest podnoszenie podatków. W ubiegłym roku prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę podwyższającą podatek CIT dla banków. Jednak – tak jak obiecał w kampanii – nie zgodził się na podniesienie podatków dla obywateli. Zawetował ustawy podnoszące podatek cukrowy i akcyzę na alkohol. To dla rządu problem – zauważył ekonomista prof. Wojciech Piontek.

– Pozostaje tylko oszczędzać, racjonalizować wydatki, które musimy dokonywać. I rezygnować czy przesuwać w czasie wydatki, które są mniej istotne – wskazał ekonomista.

Nie można wykluczyć, że rządzący będą zmuszeni ograniczyć niektóre wydatki socjalne.

TV Trwam News

drukuj