Prezydent RP w Polsat News: Polska w Radzie Pokoju mogłaby być głosem całego regionu
Obecność w Radzie Pokoju przynosiłaby Polsce zyski, a także bylibyśmy głosem całego regionu – podkreślił prezydent Karol Nawrocki w „Śniadaniu Rymanowskiego” na antenie Polsat News.
W czasie programu red. Bogdan Rymanowski dopytywał, czy planowany jest udział Polski w przyszłotygodniowym spotkaniu inauguracyjnym Rady Pokoju.
– Decyzja jeszcze nie zapadła. Oczywiście jestem w kontakcie z częścią liderów europejskich, ale przede wszystkim z administracją amerykańską – przekazał Karol Nawrocki.
Jak zaznaczył, obecność w Radzie Pokoju przynosiłaby Polsce zyski, a także bylibyśmy głosem całego regionu.
Prezydent RP zwrócił uwagę, że możliwy udział Polski w pracach tego gremium był tematem dyskusji podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, polska konstytucja wskazuje jasno, że przystąpienie do formatu międzynarodowego odbywa się przy współpracy rządu i Prezydenta.
– W tym kontekście jesteśmy z panem premierem od początku do końca swoimi zakładnikami, w tym sensie, że rząd musi zainspirować wejście Polski do Rady Pokoju, a Prezydent może ten proces skończyć – powiedział Karol Nawrocki.
Dopytywany, czego oczekuje w tym momencie od strony rządowej odparł, że „jakiejkolwiek decyzji”.
– Pod względem ustrojowym i konstytucyjnym pan premier ma zadanie podjąć decyzję, czy Polska chce wejść do Rady Pokoju, czy nie. Ja podejmuję ostateczną decyzję – mówił szef państwa polskiego.
Podczas rozmowy Prezydent RP pytany był o komentarz do sprawy konfliktu dyplomatycznego, do którego doszło pomiędzy marszałkiem Sejmu a ambasadorem Stanów Zjednoczonych. Przypomnijmy, że po słowach krytyki Włodzimierza Czarzastego pod adresem amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa, ambasador Thomas Rose poinformował o zerwaniu kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym.
– Stany Zjednoczone są naszym bardzo ważnym sojusznikiem i partnerem w zakresie militarnym, wojskowym, ekonomicznym i technologicznym. To relacja, która niezależnie od zmiany prezydenta w Polsce, czy w Stanach Zjednoczonych jest od wielu dekad – a nawet powiedziałbym, na bazie wartości, od wielu wieków. I poszukiwanie tego typu napięć między Polską a Stanami Zjednoczonymi, wchodzenie w pewne konteksty Unii Europejskiej, podkręcanie tego napięcia pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi, nie jest dobre ani dla Polski, ani dla Stanów Zjednoczony – ocenił, nawiązując do wpisu premiera Donalda Tuska.
Zdaniem Karola Nawrockiego to „niekorzystne dla Polski, jeśli ambasador jakiegokolwiek państwa dyscyplinuje naszego niedoskonałego, postkomunistycznego marszałka Sejmu”.
– Nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu pozbawiony pewnej wyobraźni w odniesieniu do sytuacji międzynarodowej, robi wszystko, żeby dla drobnego interesu partyjnego i politycznego, dla słupków swojego środowiska politycznego w sposób wyraźny dewastował relacje polsko–amerykańskie – zaznaczył.
W czasie rozmowy prezydent pytany był o sprawę wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych Włodzimierza Czarzastego, która również była omawiana w czasie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, marszałek Sejmu posiada dostęp do informacji niejawnych na mocy pełnionego urzędu, a nie w wyniku postępowania sprawdzającego.
– Sprawa jest zasadnicza i ustrojowa; godzimy się na to, bo tak wynika z architektury politycznej – zauważył.
Prezydent RP przekonywał, że sprawa jest poważna i musi zostać wyjaśniona, ponieważ zgodnie z polską konstytucją w razie kryzysu obowiązki głowy państwa przejmuje marszałek Sejmu.
– Chcę po prostu tę sprawę wyjaśnić jako prezydent, który reprezentuje ponad dziesięć milionów polskich obywateli. Chcę żyć w pokoju, że jeśli coś niedobrego się stanie, to obowiązki prezydenta Polski będzie pełniła osoba, wobec której w obliczu wojny hybrydowej i rosyjskiej dezinformacji nie ma żadnych zastrzeżeń – podkreślił.
Odnosząc się do zarzutów kierowanych przez przedstawicieli koalicji rządowej, Prezydent RP wyjaśnił, że poddał się procedurze sprawdzającej kilkukrotnie – w 2009, 2014 i 2021 roku, dlatego porównywanie jego sytuacji i sytuacji marszałka Włodzimierza Czarzastego „jest niczym więcej tylko nieprzyjemną propagandą”.
Dopytywany, czy istnieje otwarty konflikt z marszałkiem Sejmu, który przetrzymuje w „sejmowej zamrażarce” prezydenckie projekty ustaw w odpowiedzi na weta do ustaw, Karol Nawrocki stwierdził, że nie wiązałbym ze sobą tych dwóch spraw.
– Moje weta wynikają z troski – z jednej strony o życie Polaków, z drugiej strony z troski o polski system ustrojowy (…). Przypominam, że podpisałem ponad 150 ustaw, a 25 ustaw zawetowałem – przekazał.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że statystyka pokazuje jasno, że większość ustaw zyskuje jego podpis.
– Natomiast ustawy, które były przygotowywane pod mojego kontrkandydata – to rzecz zasadnicza dla tej dyskusji – nie spotykają się z moim uznaniem. Jesteśmy w sytuacji, w której przez wiele miesięcy prawo w Polsce przygotowywane było przez parlament – i tego rząd nie ukrywał – pod zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego – wskazał.
W rozmowie prezydent Karola Nawrocki odniósł się również do sprawy nominacji ambasadorskich. Przekazał, że w tej sprawie „absolutnie nie ma impasu”, a w ostatnim czasie doszło do kolejnego spotkania z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
– Niezależnie od kwestii, które nas różnią, mieliśmy bardzo dobre spotkanie. Jesteśmy w czasie budowania czy odkrywania mapy drogowej, rozwiązania tej sytuacji. Oczywiście jest wiele dyskusji, wiele problemów na linii Prezydent – Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale w tej chwili jesteśmy z całą pewnością bliżej pewnego rozwiązania niż dalej – mówił szef państwa polskiego.
prezydent.pl



