W nocy doszło do potężnego ataku Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
Polska poderwała dziś rano myśliwce w związku z atakami Rosji na Ukrainę. Lotniska w Rzeszowie i Lublinie wstrzymały z kolei na niemal godzinę operacje lotnicze. Rosyjskie rakiety i drony uderzyły m.in. w Kijów.
Rosja przeprowadziła w nocy zmasowany atak na Ukrainę pociskami manewrującymi.
„Rosyjski atak wykorzystał znaczną liczbę pocisków balistycznych i manewrujących. Dodatkowo ponad 300 dronów uderzeniowych. Nasze siły obrony powietrznej przechwyciły znaczną liczbą celów” – poinformował Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.
W wielu regionach Ukrainy ogłoszono alarm lotniczy. Celem ataku był m.in. Kijów. W mieście słychać było głośne wybuchy. Mieszkańcy stolicy musieli schronić się w metrze. Rosyjskie rakiety spowodowały przerwy w dostawach prądu i ogrzewania.
„Po tym ataku na stolicę bez ciepła pozostaje 5635 bloków. Prawie 80 proc. z nich to budynki, w których przywracano dostawy ciepła po (poprzednim, zmasowanym ataku) 9 stycznia” – powiedział Witalij Kliczko, mer Kijowa.
Eksplozje rozlegały się też nocą w miastach: Równe, Zaporoże, Dniepr, Charków i innych. W związku z sytuacją na Ukrainie po raz kolejny w ostatnich miesiącach Polska poderwała myśliwce. Tymczasowo zamknięto też rano dwa lotniska.
„W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego, lotniska w Rzeszowie i Lublinie wstrzymały operacje lotnicze” – czytamy na platformie X Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.
Po kilkudziesięciu minutach lotniska w Rzeszowie i Lublinie wznowiły operacje lotnicze.
TV Trwam News



