fot. PAP/EPA

Rolnicy z całej Unii protestują w Strasburgu przeciwko umowie UE-Mercosur

Rolnicy z całej Unii Europejskiej udali się we wtorek do Strasburga, by zaprotestować przeciwko Umowie Mercosur. Chcą w ten sposób wywrzeć presję na europosłów przed głosowaniem w sprawie skierowania jej do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

Protest odbywa się przed środową decyzją Parlamentu Europejskiego, czy skierować umowę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także przed głosowaniem w sprawie ratyfikacji tego porozumienia, którego data nie jest jeszcze znana.

Rolnicy liczą, że PE zablokuje wdrażanie umowy, którą w ubiegłym tygodniu podpisała z blokiem państw Ameryki Południowej przewodnicząca Komisji Europejskiej.

Oczekują również odwołania Ursuli von der Leyen z funkcji szefowej Komisji –  wskazał Krzysztof Olejnik, rolnik, który udał się do Strasburga.

Przede wszystkim, że poniedziałkowa debata nad odwołaniem Ursuli von der Leyen, nad wotum nieufności dla niej, zakończy się czwartkowym sukcesem i Ursula von der Leyen pójdzie na „zasłużoną” emeryturę – powiedział rolnik.

Głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej odbędzie się w Parlamencie Europejskim w najbliższy czwartek.


W proteście rolników w Strasburgu obok polskich gospodarzy uczestniczą także ci z Francji, ale także z Włoch, Rumunii, Niemiec i Belgii.

– Jako Polska, jako polski przemysł rolno-spożywczy jesteśmy zobligowani do tego, żeby przestrzegać rygorystycznych norm, które działają w ten sposób, że ta żywność jest bezpieczna, jest dobra. Unia umie liczyć ślad węglowy każdej krowy, a jednocześnie otwiera drzwi dla wołowiny płynącej przez ocean. To jest jakiś absurd – zauważył Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych.

Rolnicy planują pozostać przed Parlamentem Europejskim do środy.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj