fot. PAP/EPA

Puchar Narodów Afryki. Triumf Senegalu po kontrowersjach w finale

Reprezentacja Senegalu po raz drugi w historii triumfowała w piłkarskim turnieju o Puchar Narodów Afryki. W finale w Rabacie pokonała po dogrywce Maroko (1:0). Bramkę zdobył w 94. minucie Pape Gueye. Wcześniej gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. Z nim związany był ostry protest rywali, którzy w trakcie meczu zeszli do szatni. 


Rozpoczęty 21 grudnia turniej w Maroku nie przyniósł żadnych niespodzianek. Wszyscy faworyci przeszli zgodnie przez fazę grupową, a później wyżej notowane drużyny wygrywały w kolejnych rundach. W finale zmierzyły się dwie najwyżej sklasyfikowane afrykańskie zespoły w światowym rankingu FIFA, czyli jedenaste Maroko, półfinalista mistrzostw świata 2022, oraz dziewiętnasty Senegal.

Przed ponad 90 minut bramki nie padły. Emocji brakowało, ale w końcówce regulaminowego czasu doszło do wydarzeń, które przejdą do niechlubnej historii afrykańskiego futbolu. Po weryfikacji VAR kongijski sędzia Jean-Jacques Ndala podyktował rzut karny dla gospodarzy. Zaczęły się przepychanki. Z decyzją arbitra nie zgodzili się piłkarze Senegalu, którzy na znak protestu opuścili murawę. Przerwa trwała kilkanaście minut. Ostatecznie zawodnicy, głównie po namowach gwiazdy swojej ekipy Sadio Mane, wrócili na boisko, a do wykonania „jedenastki” podszedł najskuteczniejszy strzelec turnieju – Brahim Diaz z Realu Madryt. Jeden z liderów reprezentacji Maroka nie zdołał jednak pokonać bramkarza Edouarda Mendy’ego. Strzelił zbyt lekko, prosto w golkipera.

Sędzia zarządził więc dogrywkę, a w niej szybko zwycięstwo ekipie „Lwów Terangi” zapewnił mocnym strzałem pomocnik Pape Gueye, na co dzień występujący w Villarreal CF.

„Jesteśmy naprawdę rozczarowani z uwagi na wszystkich Marokańczyków. Kiedy w ostatniej minucie dostajesz rzut karny, zwycięstwo jest bardzo blisko, ale ostatecznie tak się nie stało” – powiedział trener gospodarzy, Walid Regragui.

Maroko czeka na triumf w PNA od 50 lat, kiedy jedyny raz wygrało ten turniej (1976).

Powody do radości ma natomiast selekcjoner rywali, Pape Thiaw. To największy sukces w karierze prawie 45-letniego szkoleniowca, byłego piłkarza reprezentacji Senegalu, który kadrę narodową prowadzi oficjalnie od grudnia 2024 roku, po tym, jak przez kilku tygodni był jej tymczasowym opiekunem.

Poprzednio Senegal był najlepszy w mistrzostwach kontynentu w 2022 r. – turniej został wówczas opóźniony o rok głównie z powodu pandemii. Trzecie miejsce w tegorocznej imprezie zajęła Nigeria, która w sobotę pokonała w rzutach karnych Egipt 4-2.

PAP

drukuj