fot. PAP/Paweł Supernak

Rolnicy biją na alarm. A. Wawrzyniak: Umowa Mercosur to zagrożenie dla polskiego rolnictwa i europejskiej gospodarki

Umowa handlowa Unii Europejskiej z krajami Mercosur będzie miała katastrofalne skutki dla rolnictwa i całej gospodarki Europy – ostrzega Adrian Wawrzyniak, rzecznik rolniczej „Solidarności”. Jak podkreśla gość „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, zapowiadane zabezpieczenia dla rolników są fikcją, a decyzje Komisji Europejskiej podejmowane są z pominięciem interesów państw członkowskich.

Zdaniem Adriana Wawrzyniaka, narracja o ochronie europejskiego rolnictwa nie ma żadnego pokrycia w realnych zapisach umowy.

– Była narracja przez ostatnie tygodnie […], że klauzule bezpieczeństwa będą chronić europejskich rolników. Wczoraj ten mit został obalony. […] Te klauzule są jednostronne, bo są wprowadzone tylko poprzez rozporządzenie Komisji Europejskiej, a nie zapisane w tej umowie – alarmuje gość „Aktualności dnia”.

Rzecznik rolniczej „Solidarności” podkreśla, że skutki decyzji Komisji Europejskiej wykraczają daleko poza samo rolnictwo.

– Jeżeli dzisiaj będzie niszczone rolnictwo europejskie […], to tak naprawdę będzie ostatni krzyk rozpaczy dla europejskiej gospodarki. Rolnictwo nie żyje samo dla siebie. Ono jest połączone – można powiedzieć – z gospodarką całościową. Wiele firm, które są powiązane z branżą rolniczą, czerpie zyski ze współpracy z rolnikami. […] To będzie kolejny krok ku temu, by Europa straciła na swoim znaczeniu – dodaje.

Rolnicy nie mają wątpliwości, że w negocjacjach dotyczących umowy Mercosur kluczową rolę odgrywają interesy największych państw, a nie bezpieczeństwo żywnościowe Europy.

– To jest zamknięcie rynków europejskich dla żywności, którą produkujemy jako polscy rolnicy, upadek około 30–40 procent gospodarstw w Polsce. […]  A interes niemiecki wiedzie prym nad interesem państw członkowskich – zauważa Adrian Wawrzyniak.

Kulminacją narastającego sprzeciwu wobec europejskiej polityki będzie protest rolników w Strasburgu. 

– Ten protest w Strasburgu jest jak najbardziej zasadny i można powiedzieć, że usytuowany idealnie w czasie tych wszystkich rzeczy, które się dziś dzieją w Europie i w Komisji Europejskiej – zaznaczył rzecznik rolniczej „Solidarności”.

Gospodarze z całej Europy będą protestować przeciwko systemowemu ignorowaniu ich głosu. Zdaniem gościa „Aktualności dnia”, jeżeli teraz nic się nie zmieni, europejskie instytucje nadal będą działać ponad rolnikami i ponad głosem państw członkowskich.

Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj