fot. pixabay.com

Premier Mołdawii poparł ideę połączenia z Rumunią; podkreślił, że to „prywatna opinia”

Premier Mołdawii, Alexandru Munteanu, poparł w czwartek ideę połączenia swego kraju z Rumunią. Wcześniej kilka razy prezydent Mołdawii, Maia Sandu, wyraziła podobny pogląd, zastrzegając, że głosowałaby na „tak”, gdyby odbyło się referendum w tej sprawie.

W rozmowie z dziennikiem „Observatorul de Nord” Alexandru Munteanu zaznaczył, że popierając scenariusz zjednoczenia Mołdawii z Rumunią, prezentuje jedynie „osobisty pogląd”.

– Ja jako Alexandru Munteanu zagłosowałbym za tym pomysłem – oświadczył szef mołdawskiego rządu.

Alexandru Munteanu zaznaczył, że „na razie najważniejszym celem” Mołdawii jest wejście do Unii Europejskiej.

– Myślę, że już robimy w tej sprawie więcej, niż to konieczne – dodał.

W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla brytyjskiego podcastu „The Rest is Politics” Maia Sandu po raz kolejny powiedziała o swoim osobistym stosunku do ewentualnego zjednoczenia Mołdawii z Rumunią. Zastrzegła zarazem, że obecnie większość mołdawskiego społeczeństwa sprzeciwia się takiemu scenariuszowi.

Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, Kamil Całus, powiedział, że słowa Mai Sandu o poparciu dla zjednoczenia z Rumunią nie są niczym nowym. Podkreślił on, że w przewidywalnej przyszłości nie należy spodziewać się żadnych zmian w dotychczasowej polityce Kiszyniowa i Bukaresztu.

Przed II wojną światową obecna Mołdawia stanowiła część Rumunii. W czerwcu 1940 r. została siłą włączona do Związku Sowieckiego i przekształcona w jedną z republik ZSRR. W 1991 r. Mołdawia ogłosiła niepodległość.

PAP

drukuj