fot. PAP/Andrzej Jackowski

Policja przesłuchiwała dzieci bez udziału rodziców ws. profanacji krzyża w Kielnie. Mec. J. Kwaśniewski: Jesteśmy po prostu w PRL-u

W Szkole Podstawowej w Kielnie, gdzie nauczycielka miała wyrzucić krzyż do kosza, policja na zlecenie prokuratury przesłuchiwała dzieci bez udziału rodziców.

Policja pojawiła się w szkole na zlecenie prokuratury w związku z prowadzonym śledztwem w sprawie zachowania nauczycielki. Jak informują prawnicy z Instytutu Ordo Iuris, funkcjonariusze rozpoczęli przesłuchania dzieci bez udziału rodziców.

„Policjanci naciskają, żeby rodzice się tam nie pojawili.  To oczywiste naruszenie gwarancji praw dziecka, gwarancji procesowych rodziców, praw rodzica, praw dziecka. Skandaliczne zachowanie policji. Żadnych wezwań na piśmie, wszystko telefonicznie. Jesteśmy po prostu w PRL-u” – mówił mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

Taki sposób przeprowadzenia czynności sprawi, że zeznania uczniów będą nieważne. Konieczne będzie ich powtórzenie, na co prokuratura może nie wydać już zgody. Zeznania dzieci mogą być ustawiane pod wersję przyjętą przez prokuraturę.

TV Trwam News

drukuj