W Kościerzynie powstają bombki łączące kaszubską tradycję z Bożym Narodzeniem
Powstają godzinami i każda jest inna. W Kościerzynie artystka tworzy bombki choinkowe, które łączą kaszubską tradycję z Bożym Narodzeniem.
Każda z tych bombek malowana jest ręcznie. Każda opowiada historię kaszubskiej tradycji.
Angelika Szulfer-Rudzis od lat zajmuje się kulturą i tradycją kaszubską. W swojej pracowni w Kościerzynie przenosi dawne wzory na szkło, drewno i tkaniny.
– Ja zajmuję się kulturą i tradycją kaszubską w sposób właśnie artystyczny – mówi Angelika Szulfer-Rudzis.
Przed Świętami Bożego Narodzenia pani Angelika tworzyła bombki choinkowe: szklane, drewniane, plastikowe. Wszystkie ozdabiane haftem kaszubskim. Każdy wzór pochodzi z innego regionu – puckiego, wdzydzkiego, żukowskiego czy wejherowskiego.
– Jest na przykład wzór pucki, jest wzór żukowski – też już inaczej nakładany, bo sam brokat – wyjaśnia kaszubska artystka ludowa.
Jedna bombka powstaje w kilku etapach. To czasochłonny proces, który zajmuje nawet kilka godzin.
– Na te akurat bombeczki trzeba przeznaczyć około 2-3 godzin. To wszystko robi się etapami. Farby muszą wyschnąć, następnie są konturówki, potem jest brokat bądź bez brokatu. I to wszystko wymaga takiej pracy etapowej – podkreśla Angelika Szulfer-Rudzis.
Bombki powstają na zamówienie – z imionami, datami i życzeniami. Trafiają do rodzin na Kaszubach, ale też do Polaków mieszkających za granicą.
– Niektórzy zamawiają dla całej rodziny, dla swoich dziadków, dzieci, dla rodziców – wskazuje kaszubska artystka ludowa.
Dla Kaszubów ich tradycyjne wzory to ważny element tożsamości. Widoczne jest też to, że z roku na rok przywiązanie do lokalnych tradycji jest coraz bardziej doceniane.
– Widać to, że ludzie chcą mieć te kaszubskie wzory u siebie, kaszubskie dekoracje, nie tylko na choinkach, ale właśnie w domach – zaznacza Angelika Szulfer-Rudzis.
W czasach masowej produkcji takie ręcznie malowane bombki są prawdziwym skarbem.
TV Trwam News



