fot. pixabay.com

Prof. P. Grochmalski: Niemcy i Rosjanie pracują na rzecz odmrożenia Forum Petersburskiego, które założyli Schroeder z Putinem

Przedstawiciele Niemiec i Rosji na tajnych spotkaniach pracują na rzecz odmrożenia Forum Petersburskiego, czyli tego forum, które w 2001 r. założyli Schroeder z Putinem, więc to naprawdę bardzo niepokojące. Przygotowana jest pierwsza wizyta przedstawiciela Putina w Berlinie. Ma to nastąpić na dniach, więc trwają intensywne i bardzo dziwne zakulisowe rozmowy Niemiec z Rosjanami, co jako żywo przypomina nam doświadczenia z Nord Stream 1 i Nord Stream 2 – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa. Gość audycji, komentując ostatnie międzynarodowe rozmowy dotyczące przyszłości Ukrainy w Berlinie, wskazywał, że Niemcy, próbujące urastać do rangi pośrednika między Europą a USA, jednocześnie knują z Moskwą za plecami sojuszników.

Za nami [rozmowy na temat zawarcia pokoju na Ukrainie], jakie odbyły się w Berlinie. Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, oznajmił, że po raz pierwszy widzi realną szansę na zawieszenie broni w wojnie ukraińsko-rosyjskiej.

– Rzeczywiście uciera się jakiś konsensus w układzie Stany Zjednoczone-Europa. Co ważne, istnieje zgoda co do pułapu armii ukraińskiej liczącej 800 tys. żołnierzy – świetnie uzbrojonej armii. Przy czym jest pewna refleksja, że jeśli Ukraina ma być suwerennym państwem, to suwerenne państwo samo powinno decydować o wielkości swoich sił zbrojnych, a nie, że to ma być jakiś efekt uzgodnień – także z Rosją. Albo mamy do czynienia z suwerennym państwem, albo też z próbą narzucenia czy też określenia, jakiej wielkości, nawet jeśli to mają być duże siły zbrojne. Coś się w tej logice i matematyce nie zgadza. Ta kwestia – moim zdaniem – powinna być absolutnie kwestią wewnętrzną Ukrainy. Ale oczywiście armia 800-tysięczna to armia, która byłaby największą armią w Europie. Zresztą w tej chwili Ukraińcy mają najbardziej przeszkoloną, najbardziej bitną ze wszystkich armii europejskich z wyjątkiem armii rosyjskiej – mówił prof. Piotr Grochmalski.

Ta potężna armia ma być silną gwarancją bezpieczeństwa i porządku. Podczas rozmów pojawił się jednak kontrowersyjny wątek wysłania na Ukrainę misji wojskowej przez państwa europejskie zrzeszone w ramach tzw. koalicji chętnych.

– Oczywiście Rosja się na coś takiego zupełnie nie zgadza, ale też prawda jest taka, że Europy nie stać na wystawienie żadnych poważnych sił, które na przykład byłyby w stanie gwarantować stabilność na linii rozgraniczenia walk. Pamiętajmy: po obu stronach [konfliktu – radiomaryja.pl] w tej chwili uczestniczy prawie dwa mln żołnierzy. To są gigantyczne ilości. (…) Wydaje się absolutnie mrzonką (…) skumulowanie czy zbudowanie tego typu sił koalicji chętnych. Mówiło się o 15, 20, 25 tys. żołnierzy, więc to są naprawdę śmieszne ilości z punktu widzenia skali konfliktu, długości linii frontu. To są wręcz żenujące rozwiązania pod kątem bezpieczeństwa – ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa.

W Berlinie mówiono też o mechanizmie monitorowania zawieszenia broni nadzorowanym przez Amerykanów. Zdaniem rozmówcy Radia Maryja wdrożenie tego rozwiązania wydaje się dość realną opcją.

–  To ma być (…) misja, która będzie się głównie skupiała na rozpoznawaniu różnego rodzaju naruszeń zawieszenia broni przez Federację Rosyjską w oparciu o rozbudowane systemy satelitarne. Pamiętajmy, że Amerykanie zbudowali coś nieprawdopodobnego. (…) W swojej bazie na terenie Niemiec zbudowali wielki interaktywny ekran, który w czasie rzeczywistym przedstawiał całą wojnę ukraińską, czyli wszystkie ruchy, (…) struktury. Część z tych informacji była przesyłana w czasie rzeczywistym na Ukrainę, w związku z tym Ukraina miała w dużym stopniu udział w stałym, bieżącym monitorowaniu praktycznie wszystkich wydarzeń, które kumulowały się na jej obszarze, ale przede wszystkim na linii frontu. To jest absolutny fenomen, czegoś takiego wcześniej nie było. Amerykanie skonstruowali to w konsekwencji wojny i rzeczywiście można powiedzieć, że mając tego typu instrument, nawet nie muszą być na miejscu, aby na bieżąco bardzo skrupulatnie analizować jakiekolwiek poczynania Federacji Rosyjskiej związane z konfliktem. Tak więc mamy świadomość, że Amerykanie posiadają tego typu rozwiązania, oparte o wywiad satelitarny i różnego rodzaju inne instrumenty, którymi się posługują – także wywiad dotyczący łączności wojskowej Federacji Rosyjskiej. To jest naprawdę dobre i realne rozwiązanie – uważa prof. Piotr Grochmalski.

Ekspert wskazał również na postawę Rosji. Moskwa zdaje się być chętna do ustępstw. Przedstawiciele Kremla wciąż domagają się m.in. wycofania struktur NATO z terenów Polski i całego obszaru wschodniej flanki NATO. Rosjanie nie zamierzają również dyskutować na temat kwestii terytorialnych, ponieważ przynależność podbitych terenów została wpisana do ich konstytucji.

W związku z negocjacjami na temat pokoju na Ukrainie pojawiają się doniesienia, które z polskiej perspektywy są niepokojące. Wysłannicy Niemiec coraz częściej uczestniczą w tajnych spotkaniach z wysłannikami Władimira Putina. Opracowują na nich fundamenty współpracy rosyjsko-niemieckiej ponad głowami Polaków.

–  Pracują na rzecz odmrożenia Forum Petersburskiego, czyli tego forum, które w 2001 r. założyli Schroeder z Putinem, więc to naprawdę bardzo niepokojące. Przygotowana jest pierwsza wizyta przedstawiciela Putina w Berlinie. Ma to nastąpić na dniach, więc trwają intensywne i bardzo dziwne zakulisowe rozmowy Niemiec z Rosjanami, co jako żywo przypomina nam doświadczenia z Nord Stream 1 i Nord Stream 2 – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Rozmówca Radia Maryja zaznaczył przy tym, że Niemcy mają wyraźne ambicje bycia globalnym graczem, liderem Europy. M.in. zgłaszają akces do reprezentowania Starego Kontynentu wobec Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie za plecami innych państw europejskich i USA kolaborują z Moskwą.

Całość rozmowy z prof. Piotrem Grochmalskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj