Próba zmiany nazwy CPK na „Port Polska” tuszowaniem rządowej niechęci do projektu?
Rząd zmienia nazwę Centralnego Portu Komunikacyjnego na „Port Polska”. To ma odświeżyć wizerunek inwestycji nadszarpnięty sprawą działki w Zabłotnej. Prawo i Sprawiedliwość ostrzega, że politycy chcą tuszować swoją niechęć do projektu. Zmiana nazwy będzie trudna, gdyż potrzebna byłaby zgoda prezydenta.
Pod koniec 2023 roku Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa sprzedał 160 hektarową działkę wiceprezesowi firmy Dawtona, Piotrowi Wielgomasowi. Na sprzedaż zgodził się ówczesny resort rolnictwa kierowany przez Roberta Telusa. Grunt położony w miejscowości Zabłotnia był potrzebny pod budowę kolei dużych prędkości w ramach CPK. W czwartek nowy zarząd KOWR-u odkupił działkę.
„Naprawiliśmy to, co PiS zepsuł. Dziś podpisaliśmy akt notarialny i odzyskaliśmy dla Skarbu Państwa strategiczną działkę w Zabłotni pod CPK” – napisał na platformie X dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Henryk Smolarz.
O sukcesie mówił premier Donald Tusk.
– W konsekwencji spółka odpowiedzialna za budowę lotniska dysponuje tym samym gruntem bez dodatkowej opłaty – powiedział premier Donald Tusk.
Ekipa rządząca zmienia nazwę Centralnego Portu Komunikacyjnego na „Port Polska”. Premier Donald Tusk poinformował też, że Polskie Porty Lotnicze obejmą pakiet udziałów w spółce, która będzie zarządzać nowym lotniskiem.https://t.co/5m0gRrIv3j
— Radio Maryja (@RadioMaryja) December 12, 2025
PiS przyznało, że sprzedaż działki prywatnemu przedsiębiorcy była błędem. Obecny zarząd KOWR nie spieszył się jednak z jej odkupem.
– Przez dwa lata nowy rząd de facto ukrywał tę sprawę i nie chciał ujawnić. Mam tu na myśli kierownictwo i dyrektora generalnego KOWR-u. To jest bardzo dziwne – zwrócił uwagę b. wiceminister rolnictwa, poseł Krzysztof Ciecióra z Prawa i Sprawiedliwości.
Co więcej, na jaw wyszły polityczne powiązania Koalicji Obywatelskiej z firmą Dawtona.
– W międzyczasie właściciele sponsorowali kampanię Rafała Trzaskowskiego – powiedział były pełnomocnik rządu ds. CPK, Marcin Horała
Premier przekonywał, że przygotowania do budowy lotniska w Baranowie idą zgodnie z planem. Rządzący postanowili jednak zmienić jego nazwę – z Centralny Port Komunikacyjny na „Port Polska”.
– Nie będziemy więcej używali nazwy, którą nasi poprzednicy zhańbili (…). Każdy, kto będzie korzystał z tego lotniska, kto będzie robił zakupy w tym miejscu, żeby wiedział: „Tak, to jest serce Europy”, to jest „Port Polska” – mówił premier Donald Tusk.
Szef rządu zastosował zabieg językowy – ostrzegł prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński dodał, iż premier chce przekonać Polaków, że zależy mu na budowie portu.
– Zabiegi językowe to też jest element socjotechniki Platformy Obywatelskiej, szczególnie teraz, kiedy świat się troszkę przesuwa na prawo (…). To jest taka gra, w której Donald Tusk udaje polskiego patriotę – wskazał prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.
Żadnej zmiany nazwy nie będzie – oświadczył na platformie X Michał Czarnik, wiceprezes stowarzyszenia „Tak dla CPK”.
„Wynika ona z przepisów obowiązującej ustawy, której Donald Tusk nie jest w stanie zmienić. A jak będą sobie mówić „Port Polska” zamiast CPK, to tylko łatwiej będzie odróżnić to, co z programem CPK zrobili od tego, co było zamierzone oryginalnie – zaznaczył Michał Czarnik.
Żadnej zmiany nazwy CPK nie będzie. Wynika ona z przepisów obowiązującej ustawy, której @donaldtusk nie jest w stanie zmienić.
A jak będą sobie mówić „Port Polska” zamiast „CPK” to tylko będzie łatwiej odróżnić to co z Programem CPK zrobili od tego co było zamierzone… pic.twitter.com/l7OgKxuFaq
— Michał Czarnik (@MichalCzarnik) December 12, 2025
Minister infrastruktury, Dariusz Klimczak, wyliczał, że w tym roku ogłoszono przetargi o wartości 40 mld zł. W przyszłym roku ta wartość ma być podobna.
– Złożyliśmy 19 wniosków o pozwolenie na budowę – na terminal lotniskowy, kolejowy, na dworzec. (…) Podpisaliśmy umowę inwestycyjną z Polskimi Portami Lotniczymi, dzięki czemu „Port Polska” staje się faktem – mówił minister Dariusz Klimczak.
Rząd Donalda Tuska opóźnił budowę portu o cztery lata – przypomniał poseł Marcin Horała z PiS.
– Teraz właśnie w grudniu 2025 roku rząd chwali się nadaniem rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji lokalizacyjnej. Gdyby nie zmiana rządu, to decyzja lokalizacyjna z rygorem natychmiastowej wykonalności byłaby w styczniu 2024 roku – podkreślił poseł Marcin Horała.
Rząd PiS chciał otworzyć lotniska w Baranowie w 2028 roku. Dziś rządzący mówią o końcu 2032 roku.
TV Trwam News



