
fot. pl.wikipedia.org/wiki/Most_Grunwaldzki_we_Wroc%C5%82awiu#/media/Plik:Most_Grunwaldzki_Wroclaw_2024_aerial.jpg
Mieszkańcy protestują przeciwko niemieckim symbolom na Moście Grunwaldzkim we Wrocławiu
Wrocław jest kolejnym miastem gdzie próbuje się wracać do elementów symboliki niemieckiej. Pierwotna, niemiecka, nazwa ma pojawić się na jednym z mostów miasta. W sprawie debatowali w czwartek radni.
Choć Most Grunwaldzki wymaga remontu, to nie naprawa wzbudza dziś największe emocje. Dyskusja toczy się od miesięcy wokół przywrócenia przedwojennego napisu Kaiserbrucke, czyli most Cesarski. Przedstawiciele władz miasta zapewniają jednak, że nikt nie zmieni nazwy.
– Nikt nie zmieni nazwy Most Grunwaldzki – wskazał Michał Guz z biura prasowego Urzędu Miasta Wrocławia.
Władze wskazały, że projekt modernizacji zawiera przywrócenie oryginalnych symboli i ozdób mostu z przed 1945 roku. Plan będzie realizowany zgodnie z wytycznymi konserwatora, który według władz ma ostatnie słowo co do zmian. Mieszkańcy Wrocławia przygotowali petycję z żądaniem wstrzymania decyzji przywracających przedwojenny wygląd konstrukcji. W czwartek pomysł przeforsowała większość w radzie miasta.
– Zachowujecie jak volksdeutsche i liczycie, że Republika Federalna Niemiec będzie dla was specjalnie łaskawa – powiedział Tytus Czartoryski, radny sejmik województwa dolnośląskiego.
– Nazwa Kaiserbrucke została przywrócona w 1933 roku przez Adolfa Hitlera i teraz jest pytanie, czy miasto, prezydent oraz radni chcą pójść w ślady właśnie Adolfa Hitlera i przywrócić haniebną nazwę na cokole Mostu Grunwaldzkiego – podkreślił Łukasz Kasztelowicz, radny miasta Wrocławia.
W ramach projektu na moście mają pojawić się również przedwojenne elementy, takie jak kopuła, cesarskie orły czy herby Hohenzollernów. Modernizacja to próba regermanizacji stolicy Dolnego Śląska.
– Wrocław odbudowaliśmy i nie życzymy sobie, jesteśmy przeciwni temu, żeby teraz hołdować prusaków, hołdować Niemców – akcentował Sławomir Śmigielski, działacz z Wrocławia.
Obiekt zachowany w obecnym kształcie posiada szczególną symbolikę. Jego nazwa jest hołdem dla polskiego zwycięstwa w bitwie pod Grunwaldem. Incydent we Wrocławiu nie jest jedynym.
– Przywracanie dawnych nazw w Szczecinie, Gdańsku i we Wrocławiu pokazuje, że mamy do czynienia z wielką operacją, która ma polskość wypychać z tych terenów – stwierdził Robert Bąkiewicz z Ruchu Obrony Granic.
Przed wrocławskim urzędem miejskim protestowali mieszkańcy.
Konferencję prasową zakłócały środowiska urzędującej we Wrocławiu Koalicji Obywatelskiej.
– Żaden osioł nie będzie nas uczuł tego, co to znaczy Polak, polskość we Wrocławiu – powiedział Tomasz Sikora z biura prasowego Urzędu Miasta Wrocławia.
Prace modernizacyjne rozpoczną się w 2027 roku.
TV Trwam News



