fot. PAP/Radek Pietruszka

Donald Tusk radzi, jak być „dobrym państwowcem”

Premier Donald Tusk radzi, jak być „dobrym państwowcem”. Chce w ten sposób choć na rok złagodzić konflikty na polskiej scenie politycznej. W ocenie opozycji to próba narzucenia własnej wizji dotyczących polityki zagranicznej i kwestii bezpieczeństwa.

Premier Donald Tusk proponuje całej klasie politycznej zawieszenie broni.

– Aby rok 2026 nie był rokiem utarczek i podjazdowych wojen między partiami politycznymi – mówił premier.

Kancelaria premiera publikuje pięć zasad, po spełnieniu których, można być uznanym przez rząd za „odpowiedzialnego państwowca”.

„Nie atakuj polskich służb i wojska. Nie powtarzaj rosyjskiej propagandy. Koniec z wetami i sabotażem legislacyjnym. Jestem za Zachodem, a nie Wschodem; nie podważam członkostwa w UE. Jestem po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją” – napisano.

 

„Te zasady w ustach Koalicji Obywatelskiej są śmieszne” – zauważa prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wskazuje, że Donald Tusk i jego partia skłóca społeczeństwo, a opozycję prześladuje.

– Przecież całe rządy Donalda Tuska, począwszy już od kampanii wyborczej 2005 roku, to jest nieustanny ciąg manipulacji, prowokacji, obrażania – zaznaczył prezes PiS.

Postulat „nie atakuj polskich służb” ma się nijak do zdarzeń na granicy polsko-białoruskiej, kiedy ówczesna opozycja i politycy KO atakowali funkcjonariuszy, m.in. nagrywali ich i pokazywali w mediach społecznościowych.

Parlamentarzystki  Urszula Zielińska i Klaudia Jachira pozwały policjanta, który nie wpuścił ich do nadgranicznej strefy zamkniętej. Po pół roku od zmiany władzy funkcjonariusz usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień.

– Bardzo się cieszę, niezmiernie się cieszę z tego, że wreszcie prokuratura działa niezależnie – skomentowała ten wyrok  Klaudia Jachira, poseł PO.

W zasadach premiera jest też sugestia, jakoby opozycja powielała rosyjską propagandę. Według posła PiS Andrzeja Śliwki to kolejny absurd.

– Przypomnę chociażby pana ministra Bosackiego, który w ONZ pokazywał zdjęcia, które później były wykorzystywane przez rosyjską propagandę – mówił.

W 2020 roku, czyli kilka lat po aneksji Krymu przez Rosję – a w trakcie krwawych działań m.in. w Donbasie – Radosław Sikorski, ówczesny europoseł, w taki sposób wypowiadał się o Rosji:

– Rosja nie jest naszym wrogiem. Jest uporczywym rywalem geopolitycznym. Ale Putin to nie Stalin. Prezydent Putin, jeśli morduje, to detalicznie – powiedział Radosław Sikorski.

Z sugestii premiera dowiadujemy się, że nie wolno krytykować działań ukraińskich władz, m.in. umowy handlowej z UE. Dla posła Konfederacji Krzysztofa Mulawy to etykietowanie przeciwników politycznych.

– Nie jestem osobą o antyukraińskich poglądach, ani antyholenderskich poglądach, jestem osobą o polskich poglądach, propolskich poglądach – zaznaczył polityk Konfederacji.

Jedna z opublikowanych przez rząd zasad wprost odnosi się do prezydenta Karola Nawrockiego. Premier radzi szefowi państwa, by zakończył wetowanie ustaw. Tymczasem prezydent podpisał ich ponad 70, a zawetował kilkanaście. Jak analizuje politolog Andrzej Skiba, postulaty premiera pod względem werbalnym są słuszne, ale powody ich ogłoszenia są propagandowe.

– Jedną z ważniejszych rzeczy jest, po pierwsze, kwestia wiarygodności tych, którzy proponują pewne postulaty, a po drugie kwestia tego, czy rzeczywiście chcą oni dążyć do kompromisu, czy chcą też narzucić pewną narrację – mówił politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

Według najnowszych sondaży premierowi Donaldowi Tuskowi nie ufa aż 51 proc. Polaków. Największym zaufaniem cieszy się prezydent Karol Nawrocki.

 

TV Trwam News

drukuj