T. Obszański o umowie handlowej UE-Ukraina: Niestety nie mamy polskiego premiera, nie mamy polskiego rządu, który powinien dbać o polskiego rolnika i zadziało się to, co się zadziało
Zamiast bronić naszych gospodarstw, które i tak mają bardzo duże problemy i nie mogą sprzedać swoich produktów: ziemniaków, warzyw, zboża – te produkty są na bardzo niskim poziomie – to jeszcze dostajemy taki „cios nożem w plecy”, że będziemy mieli jeszcze większe problemy. Jesteśmy państwem przyfrontowym, także jesteśmy na pierwszej linii ognia, gdzie będzie to wjeżdżało, przejeżdżało przez nas i zostawało u nas. Dlatego musimy zrobić wszystko i państwo polskie powinno zrobić wszystko, aby do tego rodzaju rzeczy nie dochodziło. Niestety nie mamy polskiego premiera, nie mamy polskiego rządu, który powinien dbać o polskiego rolnika i zadziało się to, co się zadziało – podkreślił Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Państwa Unii Europejskiej zaakceptowały nową umowę handlową z Ukrainą. Rolnicy mówią wprost, że to bardzo mocny cios wymierzony w funkcjonowanie polskiego rolnictwa.
– To jest bardzo krzywdząca dla nas, Polaków, dla polskich rolników, nie tylko dla polskich rolników, ale dla europejskich rolników. To jest umowa, która sprawi, że nasze gospodarstwa będą miały bardzo duże problemy z produkcją, a i tak te problemy teraz mamy, ale ten import z Ukrainy, który będzie wprowadzał produkty mleczne, świeże owoce, warzywa, mięso, przetwory mięsne, spowoduje, że będą bardzo duże zachwiania dla nas, dla polskich rolników. Niestety, ale na Ukrainie jest bardzo tania siła robocza, jest bardzo duża produkcja, jest to produkcja też dotowana przez takie kraje jak Niemcy, Francja, które mają swoje duże gospodarstwa. Będziemy mieli bardzo dużą presję cenową, będziemy musieli konkurować, chociaż ta konkurencja jest bardzo niesprawiedliwa w tym momencie. To sprawi, że będziemy musieli robić wszystko, żeby te nasze gospodarstwa ratować – podkreślił Tomasz Obszański.
Drastycznie zwiększono kontyngenty bezcłowego importu z Ukrainy.
– Cukier z 20 tys. ton do 100 tys. ton, miód z 6 tys. ton do 35 tys. ton, etanol ze 100 tys. ton do 125 tys. ton, mięso drobiowe z 90 tys. ton do 120 tys. ton, jaja z 6 tys. ton do 18 tys. ton. itd. Jest to poważny cios. Jak można doprowadzić do tego, żeby państwo polskie głosowało za tą umową. To jest coś niesłychanego. Zamiast bronić naszych gospodarstw, które i tak mają bardzo duże problemy i nie mogą sprzedać swoich produktów: ziemniaków, warzyw, zboża – te produkty są na bardzo niskim poziomie – to jeszcze dostajemy taki „cios nożem w plecy”, że będziemy mieli jeszcze większe problemy. Jesteśmy państwem przyfrontowym, także jesteśmy na pierwszej linii ognia, gdzie będzie to wjeżdżało, przejeżdżało przez nas i zostawało u nas. Dlatego musimy zrobić wszystko i państwo polskie powinno zrobić wszystko, aby do tego rodzaju rzeczy nie dochodziło. Niestety nie mamy polskiego premiera, nie mamy polskiego rządu, który powinien dbać o polskiego rolnika i zadziało się to, co się zadziało. Także my jako rolnicy będziemy podejmować też pewne środki działania, pewnie będą granic. Zrobimy wszystko, żeby się ochronić, bo nie ma tutaj wsparcia tak naprawdę znikąd – zaznaczył przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Jak zauważył gość Radia Maryja, Unia Europejska swoimi decyzjami doprowadza do tego, żeby rolnictwa w Europie nie było, bo po co to rolnictwo jest potrzebne, skoro będzie przyjeżdżała tania żywność z krajów Mercosur, jak również z Ukrainy.
Cała rozmowa z Tomaszem Obszańskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



